niedziela, lutego 15, 2009

"Walentynki"

Tym razem na Św. Walentego nie bawiliśmy się w romantyczne kolacje, świece i nastroje, ale postanowiliśmy podglądać miłość w nieskomercjalizowanej formie rodzinnego ciepła.
A tak na marginesie - My tam mamy 'Walentynki' codziennie :) :) :)
Tak, więc 14 lutego udaliśmy się do Malborka i u Marty, Andrzeja i Antosia i spędziliśmy cudowny rodzinny weekend...
Zabawki edukacyjne to fajny wynalazek! W ogóle zabawki! Dzieci nie zawsze wiedzą o co w nich do końca chodzi, ale tak naprawdę, to te zabawki są przede wszystkim dla dorosłych...One kuszą kolorami, kształtami , ulubionymi postaciami z bajek itd.. :) No ale dorośli to w końcu też dzieci, tylko trochę wyrośnięte:)
Antoś posiłkuje się jedzonkiem, które zapodaje mu mama. Na obrazku wygląda kolorowo- no tak wesoły posiłek, szkoda tylko, że tak wiele z niego pozostało na buzi, ubrankach i krzesełku ...
...dlatego po obiadku trzeba było się przebrać, bo wszytko upaćkane było malinowym papu :) Weekend - jak to zwykle w Malborku bywa- był bardzo udany i wesoły :) Zamierzamy taki wypad powtórzyć, tym razem jak będzie już ciepło!
A za tydzień wyjazdów ciąg dalszy... ale o tym za tydzień :)