poniedziałek, lipca 27, 2009

Sobotni spontan

Jeden telefon od kuzyna,
płaszcz przeciwdeszczowy,
i zwinność małpki - oto kilka pomysłów na udaną sobotę :)Kasi Kuzyn- Andrzej zaproponował żebyśmy wpadli na Oblężenie Malborka.
Długo nie myśląc pojechaliśmy! Zapowiadało się słonecznie i pięknie, ale jak już dojechaliśmy do dworca, zaczęło padać. W Malborku LAŁO! no cóż... pogody się nie wybiera...
...na szczęście ktoś wymyślił płaszcze foliowe! i ave mu za to :)
Piotrek nie chciał płaszcza,bo nie było niebieskich( no tak, jaki chłopak chciałby uchronić się przed deszczem w różowym płaszczu! :) )


W końcu na samej inscenizacji Oblężenia się rozpogodziło!
Widok był ...mało widoczny, bo tłumów mnóstwo, a nie mieliśmy pod ręką skrzynek po piwie, by zrobić z nich wieżę widokową, więc wspinaliśmy się na palcach, później na śmietnik, aż w końcu zwolniło się miejsce na drzewie, skąd obejrzeliśmy końcówkę bitwy!
i było ok.

środa, lipca 15, 2009

lato lato...

W trójmieście słońce! ale pogoda popada ze skrajności w skrajność !
raz ulewy, że woda po kolana, a jak już jest ciepło to aż za duszno! ciężko ludziom dogodzić!
ALE! my nie narzekamy :) Jak to mawiała Piotrka Pani od geografii -"Pogoda jest zawsze! "
Pomimo tego, że w pracy ciężki okres, to potrafimy jakoś tam se wypocząć... a to morze, a to kino, albo leżakowanie na 'ala leniwcu (Leniwiec to nasza dawna kanapa, która jest teraz zastąpiona -wypasem- od Mamy Piotrka:) )


Do ślubu już coraz bliżej, czas w sumie leci już z górki. Większość spraw organizacyjnych już w zasadzie załatwiona, jeszcze zostało nam dopracować pewne detale i nic tylko się żenić :D
Mamy nadzieję, że wszystko wypali i będzie fajna zabawa :)