niedziela, sierpnia 09, 2009

Hel Yeah!


Witamy na Helu!
W sobotni poranek wybraliśmy się z Olą i Łukaszem na Hel...
Wyprawa przez las nie miała końca, ale w końcu dotarliśmy na plażę !
Plaża w ogóle nie przypominała naszej polskiej plaży. Było tam bardzo czysto, mało ludzi, tak kameralnie i bardzo pięknie! Niebo jakby bardziej błękitne, woda niesamowicie czysta (co na Gdańskiej plaży nam nie grozi :)) no po prostu zaparło nam dech!







Było super!!!
Wszystkim niebyłym na Helu- polecamy! My sami też jeszcze się tam wybierzemy!
Niezliczone pola namiotowe i campingi po drodze aż wołają turystów!
Po prostu REWELACJA!

wtorek, sierpnia 04, 2009

ostatnostki z Matarni

Ostatnio nasz Przyjaciel Kamil zjawił się u nas by pomóc zamontować schody na poddasze (które kiedyś stanie się sypialnią)
Prace zdawały się nie mieć końca, ale udało się !


Pierwsze próby wytrzymałości nowych schodków :) zdały test!

Przed nami jeszcze wiele pracy, do momentu, aż poddasze stanie się naszym cichym zakątkiem sennym, ale wszystko w swoim czasie!
Kamilu! - dzięki za pomoc ! Mamy nadzieję, że wkrótce znowu się u nas zjawisz, nie tylko w potrzebie remontu, ale również rekreacyjnie i wypoczynkowo :)
Pierwsze spojrzenie przez okno na poddaszu - mmm... błogostan :)

A to już zmiana wątku! Sobotnie popołudnie i wyprawa promem na wyspę Sobieszewską, w odwiedziny do Mamy Piotrka, która ma złamaną rękę - swoją drogą życzymy duuużo zdrówka i mamy nadzieję, że powiedzenie "do wesela się zagoi" w tym przypadku naprawdę się spełni :)

Czas leci szybko... do naszego ślubu już coraz bliżej. Przygotowania dopinają się z każdym dniem! Dziękujemy też Mamie i Babci Piotrka za pomoc i cierpliwość podczas kupowania garnituru :) oraz Jurkowi za to , że ciągle jest blisko i pomaga w transporcie :) DZIĘKUJEMY WAM KOCHANI! :) Za wszystko i za to, że jesteście :)