piątek, lipca 30, 2010

Wigilia rocznicy

Jutro minie 5 lat od tego pamiętnego wieczoru w Olecku, kiedy to się poznaliśmy!
5 lat!!! To sporo! Zaliczyliśmy razem kilka wspaniałych podróży - od Olecka począwszy, po Gdańsk, Zakopane, Malbork, Augustów na Grecji kończąc... Wspólne wzloty i upadki, kryzys który przetrwaliśmy ( DZIĘKI BOGU! ) Teraz czekamy na spełnienie naszej miłości w postaci dziecka, które Kasia nosi pod serduszkiem. Wspólnie tworzymy nasz piękny dom, nasze plany i marzenia... Cieszymy się z tych pięciu lat i czekamy na kolejne piękne rocznice :)












:)

środa, lipca 28, 2010

Cisza na blogu, bo remont w domu. Trwa se w najlepsze (albo raczej w najgorsze) i końca jakoś nie widać :/
Ale jak dobrze pójdzie, to do końca sierpnia będzie już super! Czyli jeszcze miesiąc depresji, na co składa się bałagan w domu, humory kobiety w ciąży i deszcz za oknem od tygodnia... Nie ma co! Jakoś to przetrwamy! To w końcu nie nasz pierwszy remont (ale być może ostatni)!
Mamy nadzieję, że wyrobimy się ze wszystkim do narodzin Malutkiej. A to już w październiku (termin porodu mamy na 16 października 2010) ! Kurczę! Co to będzie?! Mała istotka pojawi się na zawsze w naszym życiu :) Jejć! ALE FAJNIE!!! :) Nie możemy się już doczekać Maleństwa!

Pozdrowienia dla odwiedzających i cierpliwości! Niedługo postaramy się wrzucić jakieś aktualne zdjęciory. A póki co walczymy z tą niekończącą się opowieścią pod tajemniczym tytułem "REMONT" :] Powodzenia-życzymy sobie nawzajem:)

niedziela, lipca 11, 2010

Ślub Justyny i Łukasza

W ten piękny, upalny, sobotni dzień nasz zaprzyjaźniony fotograf- Łukasz, który robił nam sesję ślubną i Kasi koleżanka z pracy- Justyna wstąpili w związek małżeński !
Młodym życzymy oczywiście szczęścia na tej nowej drodze życia, niekończącej się miłości oraz efektów tej miłości w postaci malutkich pociech :)
Kasia z koleżankami z pracy

Justyna i Łukasz wyglądali przepięknie! Cieszymy się, że mogliśmy tam być razem z Nimi:)
POWODZENIA!!!!!!!!!!! :) :)

piątek, lipca 09, 2010

o JEŻU!

Wczoraj mieliśmy nie tylko gości w postaci ludzi, ale też i zwierząt :) Odwiedził nas stały bywalec, jeż Jerzyk! Poniżej dowód w postaci filmu:) Jeż spragniony wypija wodę naszym kotom:D
video

czwartek, lipca 08, 2010

Gościnnie

W poniedziałek zawitała u nas rodzina z Mazur - Mama i Brat Kasi .
Niestety dziś już odjechali, więc pora zaktualizować nasze dzieje :)
Bawiliśmy się świetnie, choć Piotruś musiał jeździć do pracy, ale Kasia objechała z Mamą i Tomkiem Gdańsk i Sopot, zapewniając różne atrakcje...






...a tutaj brzuszek z perspektywy Kasi :) Nasze maleństwo kochane!!!







... tak, tak... mama chyba zostanie kapitanem :)

Dziękujemy bardzo za odwiedziny i miłe, wesołe towarzystwo! Widzimy się ponownie w październiku na chrzcinach maleństwa... Czas pewnie szybko zleci... Jeśli będzie płynął tak szybko jak do tej pory, to na pewno październik będzie już za chwilę .
A póki co pozostaje nam się cieszyć z pięknej pogody, robić remont i czekać na narodziny naszego dzieciątka!

niedziela, lipca 04, 2010

Zmiana wystroju bloga i brzuszek bez wypinania


Mówią, że małe jest piękne. Kasia od początku ciąży nie może doczekać się dużego brzucha. Z małego bebolka robi się powoli coraz większy widoczny atrybut ciąży - prawdziwy brzuszek przyszłej mamy :)
Maleństwo w środku ciągle rośnie a wraz z nim brzuch.

A na wakacje zmiana wystroju bloga :) tak na niebiesko .
Pozdrowienia dla naszych odwiedzających :)

Ewo, Beato, Grzesiu i pozostali odwiedzacze ! zawsze możecie zostawić komentarz na blogu , będzie nam bardzo miło :)
Udanego tygodnia pracy i wypoczynku Wam wszystkim i sobie życzymy : )

sobota, lipca 03, 2010

Słoneczna Gdynia i relaks z W.Cejrowskim

Dzień rozpoczęliśmy wypadem do kina, na "Zaćmienie" (3 część "Zmierzchu" , Kasia przeczytała wszystkie książki i jest zachwycona:) ) a później pojechaliśmy do Gdyni na plażę, bo dowiedzieliśmy się , że jest jakiś rodzinny festyn! I był!
Okazało się, że gościem tego oto festynu był Pan Wojciech Cejrowski, który kilka razy występował na scenie wraz ze swoimi opowieściami z życia wziętymi. Ciekawe i wesołe .
Poszukiwania bursztynów zakończyły się pełną garścią małych kawałków:)
Małe znalezisko a cieszy!


Tu z widokiem na gdyński klif...a poniżej występ Pana Wojtka Cejrowskiego, który zabawiał plażowiczów swoimi opowieściami .Bardzo to było fajne :)






Miło spędzony dzień w Gdyni Orłowie zawdzięczamy pięknej pogodzie i dobrym humorkom!
Zaliczyliśmy też zapiekankę, rybę, lody i gofry :P(oczywiście w pewnych odstępach czasowych, a nie na raz:D ) MNIAMI!
Jutro przygód ciąg dalszy, choć jeszcze nie wiemy co zrobić z kolejnym pięknym dniem :)