sobota, października 30, 2010

Dwa tygodnie

Minęły już dwa tygodnie od kiedy Zuzia jest z nami :)
Cudowne dwa tygodnie... Z uśmiechami przez sen, ze spokojem i pięknym ciemno-niebieskimi oczętami, z odrobina płaczu od kolek, z pachnącą skórą naszego noworodka, któremu dziś odpadł kikut pępkowy :) więc teraz już będzie łatwizna! (bo mama bała się tego pępka)Nasza Zuzia zaliczyła dziś już drugi w swoim życiu spacer (i teraz śpi jak mały suseł :))A w zeszłym tygodniu zaliczyliśmy też pierwszą wizytę u pediatry . Nasz Skarb waży teraz 3750g i ogólnie wszystko z Nią w porządku:)Hej! Jestem Zuzia:) lubię sobie spać w łóżku rodziców, a oni też to lubią, bo nie muszą wstawać w nocy, gdy chce mi się jeść :) mama jest pod ręką i zawsze mnie może szybko nakarmić!...ale czasem też leżę w swoim łóżeczku , tam też jest fajnie ...i tak się pięknie uśmiecham czasami :)

poniedziałek, października 25, 2010

Tydzień za nami...

Dokładnie 9 dni jesteśmy już w komplecie...
...cieszymy się każdą chwilą, zwłaszcza, że Mała jest spokojnym dzieckiem i płacze tylko jak jest głodna i czasem podczas zmiany pieluszki





Nasza Zuzanka została już oficjalnie zarejestrowana jako Zuzanna Łucja Dobrzańska

poniedziałek, października 18, 2010

Zuzia Dobrzańska wita!


Cześć, jestem Zuzia i mam 2 dni (niecałe), 56 cm i 3400 gramów. Fajnie było z mamą przez te 9 miesięcy w ciepłym brzuszku ale przyszła pora zbadać nowy świat. Nie tak łatwo było się na niego dostać, mama i ja bardzo się natrudziliśmy (poród trwał 17 godzin) ale w końcu udało się i o 16.05 w sobotę 16 października 2010 moje narodziny zostały zakończone.





Pozdrawiam wszystkich którzy nam kibicowali i do zobaczenia.

poniedziałek, października 11, 2010

Nadal w dwupaku

Kasia jeszcze z brzuszkiem, ale za to remont za pasem, albo za lasem, no generalnie za nami! :) Zostało tylko jeszcze się do końca poukładać ze wszystkimi płytami i ciuchami i będzie pięknie.
Aparat nam się popsuł, więc jak tylko Magda nam pożyczy swój sprzęt (bo się zaoferowała:)) to wrzucimy jakieś aktualne foto poremontowe.
Póki co zbliża się planowy termin porodu -13 października, choć pani doktor powiedziała nam ostatnio, że "do porodu to jeszcze daleko - jak do Ameryki"ale Kasia wie, że w tym tygodniu urodzi :) Także czekajcie na wieści że TO JUŻ :)
My się już nie możemy doczekać!!! W głowie snują się wyobrażenia, jak będzie wyglądało to nasze maleństwo, czy na pewno będzie dziewczynką, czy może chłopczykiem - bo zdarzają się pomyłki przy potwierdzaniu płci podczas badania usg. No dowiemy się wszystkiego już wkrótce!
Z ciekawostek, to zaliczyliśmy ostatnio sesję fotograficzną w studio naszego zaprzyjaźnionego fotografa Łukasza - sesję z brzuchem. Efekty pokażemy na blogu jak tylko dostaniemy zdjęcia. Zabawa była fajna, zdjęcia pewnie też wyjdą super, znając możliwości Łukasza:)
Trzymajcie kciuki za lekki i szczęśliwy poród!
Kolejny wpis będzie już w zupełnie innym wymiarze... W końcu będziemy go pisać już jako rodzice , tacy prawdziwi :) z dzieckiem przy piersi ;)
...

sobota, października 02, 2010

9 miesięcy minęło...

...a brzuszek nadal jest :) i cała jego zawartość nadal w środku! No i dobrze! Remont w sumie ma się ku końcowi, ale jeszcze kilka dni w dwu-paku dobrze nam zrobi :)
Ogólnie czujemy się świetnie i wszystko jest ok:) Oby tak dalej...













Szczególne podziękowania mojemu osobistemu fotografowi - Madziulce :) Za piękne zdjęcia i niezwykłą pamiątkę :) DZIĘKUJEMY!!! - Kasia, Piotrek i Zuzia:)