piątek, stycznia 28, 2011

Tworzymy historię

Fajnie nam się udało, że Iza i ja zaszłyśmy w ciążę w tym samym roku :)
A to nie było planowane:)
Nasze dzieci pójdą razem do komunii, i kto wie, może nawet się zaprzyjaźnią...
Za kilka miesięcy zaczną się razem bawić... A póki co, miło popatrzeć jak dzieci rosną...
Kto by pomyślał te 5 i pół roku temu w Olecku, że coś takiego będzie miało miejsce :)








poniedziałek, stycznia 24, 2011

Po weekendzie

Ostatnio był duży opis:) więc dziś skromniej ;)
Wizyta u Babci Romy :) Tu z kuzynką Ewą
Babcia Hania zajęła się Zuzią a my pojechaliśmy w końcu do kina na "Narnię" :) Dzięki Babciu! :*

...a to niedzielny poranek i wygibasy na macie odukacyjnej :)
...wieczorne czytanie bajek...
...i dzisiejszy poranek :)

wtorek, stycznia 18, 2011

Nie minął miesiąc Nowego Roku, a tyle już się wydarzyło :)

W niedzielę wybraliśmy się do Madzi na rewanż w gry planszowe! Zabawa była przednia! Było miło i wesoło! Poznaliśmy też nowego kolegę Artura (i z tego miejsca Go pozdrawiamy serdecznie:)) A Magda zrobiła pyszne muffiny z papryką i serem :P Mniami!


Zauważyłam , że Zuzia lubi patrzeć się na wszelkie lamy, lampki, żyrandole... Ten Magdy jest całkiem okazały, i nasza córka nie mogła oderwać wzroku
Dziś z kolei byliśmy u lekarza, na kontroli i szczepieniu. Zuzia ładnie przybiera na wadze, waży już 6200g i mierzy 61 cm.

Po szczepieniu wpadli do nas Monia i Grześ na obiecaną kolację, ale to dłuższa historia, więc posłuchajcie(a raczej przeczytajcie:)) ...>>>
Na początku tego roku zadzwoniła do mnie pani z zapytaniem, czy może przeprowadzić ze mną ankietę telefoniczną i jeśli się zgodzę, to wezmę udział w losowaniu nagród... Długo nie myśląc zgodziłam się, odpowiedziałam na kilka banalnych pytań na temat telewizji(czy oglądam dane programy itp) i tyle. Zapomniałam o tym zupełnie i kilka dni temu dzwoni do mnie ta sama pani, z informacją, że -uwaga, uwaga- WYGRAŁAM!!! HAAA! Pięknie super! Ja w niebo wzięta! Słucham kobiety z zapartym tchem, i się okazuje , że co... że wygrałam kolację w restauracji dla 4 osób, oraz tygodniowy pobyt w górach , bon do wykorzystania o dowolniej porze, ważny przez cały rok. SZOK!!!! Radość przeogromna i zaskoczenie miłe na maxa!!! Zaczęłam skakać i piszczeć:D Pani mi jeszcze powiedziała, ze kolejnego dnia zadzwoni do mnie z potwierdzeniem rezerwacji. Dobra! Zabukowaliśmy miejsca na 4 osoby, zaprosiliśmy na tę kolację Monię i Grzesia i wszyscy razem się bardzo cieszyliśmy! No ba, takie rzeczy nie zdarzają się przecież codziennie :)
Kiedy zadzwoniła do mnie kobieta z potwierdzeniem rezerwacji podała nazwę firmy z której dzwoni. Piotrek sprawdził ją w internecie i co się okazało... że to wszystko ściema! To znaczy owszem, kolacja była, ale na kolacji odbywał się pokaz ganków tudzież jakiś kosmetyków, a wyjazd w góry i owszem, zakwaterowanie za free ale pod warunkiem wykupienia wyżywienia, które kosztuje tyle że hoho... Kilka osób na forum opisało tę samą sytuację co mi się przytrafiła, że najpierw ankieta, potem telefon, że wygrałeś, a potem kolacja z garnkami:) No i stwierdziliśmy, że odpuszczamy se kolacyję bo szkoda czasu i zorganizowaliśmy kolację u nas w domu, na spokojnie bez żadnych pokazów Zeptera :)
Monia i Grześ przyjechali, Piotrek zrobił pizze, otworzyliśmy szampana a na deser lody orzechowe. Kolacja się udała i była w restauracji tyle że domowej - U Kluchona :)



Fajnie jest coś wygrać! Nawet jeśli to się okazuje ściemą, bo radość chwilę potrwała:) Szkoda trochę tych gór, ale spoko, pewnie kiedyś się tam jeszcze wybierzemy...

Szampan - 11 zł
Lody -8 zł
Domowa pizza - za grosze
Spotkanie z Przyjaciółmi - bezcenne :)

wtorek, stycznia 11, 2011

To już prawie 3 miesiące ...

Nasza Zuzia 16 stycznia skończy 3 miesiące. Nam wydaje się jakby była z nami od zawsze ...


...a to jeszcze z Sylwestra... Ostatni spacer roku 2010 :)


a tu z Ciocią Magdą i Ciocią Moniką
Wizyta u Babci Romy











wtorek, stycznia 04, 2011

Czas zmian

Nowy Rok to czas zmian.
Piotrek wrócił do pracy po urlopie.
A nasza Zuzia zmieniła rozmiar pieluszek z 2 na 3! :)
W Sylwestra założyliśmy jej ostatnią dwójkę! I koniec!
Jesteśmy na nowym poziomie - pieluch w rozmiarze trzecim!
Juhu!
Dziś foto-relacja z ostatnich dni.
Zdjęcia z komórki , więc jakość jako taka, ale zawsze to jakaś świeżynka do obejrzenia:)


...a tak wyglądałam w Sylwestra
Ostatni spacer w starym roku przespałam :)


Czasem coś mnie zadziwi...
...a czasem rozbawi :)
...lubię sobie też pospać
...i podrzemać :)

...i koniec:)