piątek, lutego 25, 2011

Tata tez może !

Dziś Piotrek poprosił mnie, żebym zawiązała mu chustę, bo chce ponosić Zuzię.
No i tak zrobiłam :)
Oto efekty naszych poczynań...


Dobrze, że jest weekend, będzie można sobie dłużej pospać ...


niedziela, lutego 20, 2011

Weekend kulinarny

Makaron w sosie pieczarkowo-śmietanowym , zupa brokułowa, kurczak, a na niedzielny deser TORT! (i to mój pierwszy w życiu:))...
Pyszny weekend dobiega końca...
Przepis na tort znalazłam TU .
Wyszedł trochę inaczej niż zamierzałam (bo miał być czerwony, a wyszedł brązowy-ale to chyba dlatego, że dodałam za mało barwnika) ale i tak wyszedł pyszny! i całkiem ładny :)
Różyczki zrobiłam z ciasta francuskiego.
A po za gotowaniem, to za nami baaardzo leniwy weekend. W 80% spędziliśmy go na kanapie :) Ale po ciężkim tygodniu dobrze było się na trochę wyłączyć...

O! Zuzia się obudziła! Zmykam :)

piątek, lutego 18, 2011

Nadeszła era chustonoszenia


Doczekaliśmy się chusty!!!
dziś dzięki temu, że Zuzia była w chuście udało mi się upiec ciasto marchewkowe(ostatnio nasz hit)
Na początku trudno było się zamotać i dowiedzieć o co chodzi, ale po kilku próbach udało się :)
Świetna sprawa i przede wszystkim wolne ręce, a jednocześnie dziecko które nie płacze, bo jest blisko ciała mamy:) No super... ale co ja tu ... nie będę przecież tego reklamować :P
po prostu chciałam się z Wami podzielić moją radością :)

środa, lutego 16, 2011

4miesiąc życia Zuzi

Zuzia dziś zasnęła w wózku...Po raz pierwszy, bo wcześniej nie próbowaliśmy tej metody w domu. Na spacerze owszem, ale w domu - never! No i proszę :) Obeszło się bez noszenia, boleści pleców itp. Wkrótce nasz żywot się zmieni, bo zamówiliśmy chustę do noszenia Zuzi. Nadchodzi era wygody i komfortu. Zobaczymy, czy będzie tak różowo jak w ulotce ;)

poniedziałek, lutego 14, 2011

Św Walentego

Tak wyglądają rodzice 4 miesięcznej Zuzi :)
Szczęśliwi i trochę romantyczni ;)


Zuzia coraz radośniejsza :) Dziś wypróbowała swój kolec, który póki co jest jeszcze za duży, a Zuzia jeszcze nie siedzi ,ale podobało jej się :)

poniedziałek, lutego 07, 2011

Pierwszy katar!

Kasia zachorowała a tym samym Zuzia zaraziła się od mamy katarem!
Kupiliśmy zjadacz glutów i jakoś dajemy rade...Zuzia już coraz większa...
Ciocia Asia pomogła nam w organizacji poniedziałkowej eskapady do lekarza i na pocztę!
Dzięki Asiu! :)
Ciekawe czy Zuzia będzie miała taki sam zapał do gier planszowych jak rodzice...
(tu rozgrywka w Acquire)