środa, marca 30, 2011

Choroba na Kadetów

Dobrzańscy rozłożeni na łopatki!
Była gorączka, katar, kaszel, uczucie "połamanych kości" , ból głowy... itd.
Na szczęście wracamy powoli do formy.Powoli.Na ocieplenie nieco chorobowych klimatów - zdjęcie z mazur :)
Dokładnie ze Stożnego, ze stawku niedaleko szkoły. Kto był-ten wie:)
Na zdjęciu mama Kasi i Ciocia Irenka z Zatora(siostra mamy) .Do naszego Wielkanocnego wyjazdu już coraz bliżej.
Jeszcze tylko 3 mocno bite tygodnie! Babcia Marysia już wydzwania i opowiada co to będzie z Dziadkiem robić jak Zuzia przyjedzie:) hehe No...już się ustawiła kolejka chętnych do zajmowania naszą córką :)
Myślę, że może być wesoło :)
Niech tylko te stany chorobowe już miną , słońce niech wróci na dobre i będzie fajnie!

wtorek, marca 22, 2011

Wiosna,Brzuszek i Maluszek


U nas za oknem już wiosna. Piękna wiosna. Pierwsze prace w ogródku za nami...
Żyć się chce, ptaki śpiewają, słońce świeci, Zuzia rośnie...

W niedzielę wybraliśmy się na targi Brzuszek i Maluszek.
Nie wygraliśmy wycieczki do Disneylandu, ale za to zgarnęliśmy kilka próbek , ulotek i kosmetyczkę Mustela ;)
Generalnie ...było jak było , fajnie ,że się spotkaliśmy z Suprunami. Samo wydarzenie targów - bez szału. Tyle.
Później była pizza domowej roboty i grupowa rozgrywka w Zaginione Miasta.
Od poniedziałku wiosenny power i porządki gdzie tylko się da! TO LUBIĘ :)

Tym samym do Świąt Wielkiejnocy już coooraz bliżej, a w związku z tym podroż na mazury tuż tuż. Pierwsza taka trasa Zuzi . Ciekawe jak to zniesie . Jesteśmy dobrej myśli.
Póki co środa na horyzoncie i pora już spać .

Oby słoneczna energia trwała jak najdłużej i aby każdy z Was miał jej w pozytywnym nadmiarze:)





środa, marca 16, 2011

Mam 5 miesięcy !

5 miesięcy temu o godzinie 16.05 przyszłam na świat.
Fajne były te miesiące... No może pomijając te z kolką, bo strasznie się męczyłam! (a rodzice razem ze mną).
Teraz to już górki! Już nie leżę bezwładnie, lecz przewracam się żwawo z plecków na brzuszko i odwrotnie, rozglądam się na około, sama chwytam zabawki które leżą obok mnie... i tak dalej...Lubię patrzeć co się dzieje w okół mnie... W tej pozycji jest to najlepszy punkt obserwacyjny!
z cyklu - TAK, TAKĄ MAM STRASZNĄ MINĘ . Stosik lektur do poduszki. Od dziś przerabiamy Muminki.Tuipanki rozkwitają :) Wiosna blisko!


A na deser filmidło!
Poranna Zuzanna:)

video

poniedziałek, marca 14, 2011

Poniedziałkowy zmulator

To był ciężki dzień... Tak jak poprzedni tydzień obfitował słońcem i energią, tak dziś zero słońca, zero energii, ból głowy i jakiś deszcz niepotrzebny ! Brrr... Na szczęście było ciepło, ale co z tego, skoro ciśnienie poleciało na łeb na szyję i chciało się tylko spać! No to spałam.Troszkę. Razem z Zuzią głównie, bo inaczej się nie da.
Piotrek też miał kongo w pracy i jak to określił, czuł się dziś jak mokry, wykręcony ręcznik, taki skręcony i rzucony w kąt, czy jakoś tak:) Bycie takim ręcznikiem na pewno nie jest fajne!
No ale dochodzi 23.00,dzień dobiega końca! Uff jak dobrze!
Zuzia już śpi. Piotrek też. Ja zaraz się kładę.
Ale tak podsumowując, nie było aż tak źle... Upiekłam ciasto marchewkowe! Byłam z Zuzią na spacerze godzinnym(zanim się rozpadało na dobre)...
A jutro nowy dzień, może przyniesie więcej energii dla nas wszystkich!Zrobiłam z Zuzanką przymiarkę do spacerówki, ale jak widać, jeszcze na to za wcześnie :)
A z wspomnień weekendowych, to zaliczyliśmy spotkanie z Justyną i Łukaszem i rozpykaliśmy najdłuższą jak dotąd rundę w Osadników!oraz byliśmy na urodzinach Grześka! 100 lat druchu!
Zuzia jak zwykle w towarzystwie zabłysnęła tym, że jest niezwykle grzeczna! My już chyba po prostu ją nudzimy, a wśród nowych ludzi zachowuje się niebywale przyzwoicie :) Bez płaczu i marudzenia.
Nie możemy jednak na nic narzekać, bo mamy bardzo grzeczne dziecko. To, że czasem marudzi to normalka, w końcu jest człowiekiem, i jak każdemu z nas, jej też może się trafić gorszy dzień...
W większości jednak Zuzanna jest wesołą, pogodną dziewczynką, która się dużo uśmiecha, gaworzy i zaczyna pełzać ( co w przyszłości zamieni się w raczkowanie... )
W końcu 16 marca skończy 5 miesięcy!

czwartek, marca 10, 2011

niedziela, marca 06, 2011

Karnawałowe ostatki

Sobotni bal przebierańców - a raczej przebierana posiadówka :) wypadła pomyślnie. My jesteśmy zadowoleni :)
Były dobre stroje i dobre nastroje, Zuzia grzecznie zasnęła i przespała praktycznie całą imprezę :)
Co to za ludzie?! HELOŁ!!! To Maradona i pewna hipiska .
Zuzi podobała się fryzura Pana Eleganta :) Czerwone włosy...ala Michał Wiśniewski :)
Gra "zgadnij kim jesteś"
Jakie zadałbyś pytania , żeby dowiedzieć się, że jesteś Hitlerem ?
Król ze swoją służącą sprzątającą :)
Strój służącej - sprzątającej zdobył pierwsze miejsce na najlepszy strój!
Drugi był Diego Maradona a trzeci King Of The Jungle .
Ekipa z lewej strony ...
...Ekipa z prawej strony
...i sesja końcowa :)

Dziękujemy wszystkim Gościom za przybycie, miłe towarzystwo i piękne stroje :)
Impreza do powtórki na kolejny karnawał ! Musowo!

wtorek, marca 01, 2011

Zuzanna w chuście = GOTOWANIE! :)

A raczej pieczenie muffinów!
Dziś była ochota na słodkie (bo wczoraj robiłam pierogi ruskie znowu:p), więc wyszukałam przepis na muffinki - rach ciach pach - i gotowe!
Poniżej efekty mojej "ciężkiej" pięciominutowej pracy :)


A na deser coś nie do zjedzenia ale najsłodsza na świecie Zuzia :)