wtorek, lipca 26, 2011

Urodzinowo

Nadszedł długo oczekiwany dzień urodzin Piotrka....
Kąty wysprzątane, jedzenie i tort przygotowane, goście zaproszeni...
Godzina 18 wybiła, no to zaczynamy :) Pierwsze cięcie! Mój drugi tort w życiu. Tzn wykonany w całości przeze mnie. Tym razem eksperyment z masą cukrową, nad którą muszę jeszcze potrenować ;) Efekt wizualny 100 %, smakowy 50 % ;)
...ale każdy gość sympatycznie zajadał :)

"z trójką!? ja?!"
teraz tego nie widzę, ale tak na prawdę to o tym marzę :D gości rozmowy przy stole
babiniec
Monia ma chyba ochotę na moją kiełbaskę...Zuzia i jej ogórek małosolny. Ostatnio to jej przysmak :)


A tu całe stowarzyszenie gości naszych pięknych :)

Grę czas zacząć. No więc... "Zgadnij kim jesteś"Zuzia była Gandalfem :D



Gościom przybyłym DZIĘKUJEMY BAAARDZO! Za wszystko! Za to, że byliście z nami, za dobrą zabawę i prezenty.
Następne urodziny w październiku. Najpierw Zuzanna, później Katarzyna. Wymyślimy nowe fajne gry i oczywiście nagrody :)

poniedziałek, lipca 18, 2011

The Best Weekend Ever!

"Stara" mazurska ekipa zebrała się po raz kolejny by spędzić wspólnie weekend nad morzem.
Na dobry początek grill, później nocna rozgrywka w Acquire( i zwycięstwo Piotrka), spanie, śniadanie i eskapada nad morze! Zaliczyliśmy drugi raz na plaży w tym roku :) WOW! :D
Bańkowo i bajkowo

Ciocia Monia i Zuzia z bułą! Buła musi być, a jak! :)





A tu wszyscy w komplecie. Nasze flagowe zdjęcie
A nie...przepraszam, nie wszyscy bo brakuje Grzesia, który pojechał na "pępkowe".
Ludzi na plaży cała masa, ale w końcu są wakacje, gdzieś się trzeba gnieździć ;)
Luli luli u matuli, i Bimbalek zasnął w chuście.
Zuzia zaliczyła swoją pierwszą drzemkę na plaży! Hm... nawet ja nie spałam nigdy na plaży! No proszę :)
No i kolejne rodzinne zdjęcie. Mamy ich mało, więc teraz przy każdej możliwej okazji będziemy pozować w trójkę na poczet rodzinnego albumu :)
...i ostatnie chwile przed wyjazdem. Weronika ze swoją chrześnicą.

Dziękujemy za wszystko i... oby częściej :)

wtorek, lipca 12, 2011

w końcu morze!

To był nasz pierwszy raz w tym roku nad morzem. Dla przypomnienia dodam, że mieszkamy w Gdańsku:) Wstyd.
Był to też pierwszy raz w życiu Zuzi. No to to już bardziej zrozumiałe ;)
Mała była w swoim żywiole. Chętnie raczkowała w wielkiej piaskownicy i jadła piasek . Normalka.



A tu wygląda jak żółwik który się przed chwilą wykluł i idzie do morza :)

wtorek, lipca 05, 2011

w domu ...

W sobotę około godziny 20.00 dojechaliśmy do Gdańska. Cała trójka!
Piotrek przyjechał po nas w piątek chwilę po północy, czyli w zasadzie już w sobotę. Drogę miał straszną, ciągle padało, 2 razy zepsuły się wycieraczki i musiał w tym deszczu je naprawiać, więc masakra konkret! Ale dzięki Bogu dojechał cały i zdrowy, choć trochę mokry ;)

Wakacje były super! ! !
A poniżej jeszcze kilka wspomnień z mazurskich poczynań naszych :)
Z prababcią Marysią

Jesteś tam jeszcze wujkuuu ?
Dziadku! gdzie mnie wieziesz?! :)

Kąpu kąpu :)
Wujek Marian i Zuzia.

Ole! Ole! Olecko!

nooo! wreszcie coś ciekawego :)
A może meczyk ?




witaminka D
akuku!

Trawa?!
może nikt nie zauważy że to ja zjadłam ogórka...
Zuzia, Mama i Ciocia Poli
Dziadek to zawsze ma jakieś fajne bryki :)
No nareszcie są jakieś dzieci ! Jupi!
Mała przymiarka jak to będzie z trójką ;)
Mamy ze swoimi pociechami :)
Tak bardzo Cię lubię Majuuu :)