czwartek, sierpnia 30, 2012

Siostry




Gdy wróciliśmy ze szpitala z małą Zosią, Zuzia nie wykazała zainteresowania. Ważne było to, że mama już jest, a reszta się nie liczyła. Ale szybko nadszedł czas, kiedy Zosia zaczęła ją zaciekawiać ... Dziś nie ma dnia, żeby Starsza siostra nie wycałowała młodszej. Przytula się do niej, pokazuje gdzie ma oko, przynosi zabawki... Super się na to patrzy i uśmiech nie schodzi mi z twarzy kiedy to widzę :D Takie chwilę są plastrem na bolesne ciężkie dni które się czasem zdarzają, choć juz coraz rzadziej. Z moich obserwacji wynika , że najcięższe są te pierwsze 3 miesiące, kiedy młodsze dziecko ma kolki, potrzebuje być dużo na rękach. Wkrótce przyjdzie etap zainteresowania zabawkami na macie edukacyjnej (Zosia już chwyta grzechotkę w wózku) , później oglądanie świata z pozycji na brzuchu i próby poruszania się... wiec w zasadzie wszystko idzie w dobrym kierunku.
Także myślę, że teraz to pójdzie z górki. Zahartowałam się nieco. Nawet poranne wstawanie nie jest dla mnie uciążliwe, a należę do gatunku śpiochowatych :) Da się żyć z małą dwójką, tylko trzeba się tego nauczyć.
Ostatnio natknęłam się na blog mamy trojaczków... o ja! Szacun! To dopiero wyzwanie i ciężka praca. Więc pocieszam się, że ja mam TYLKO dwójkę ;) Damy radę :)

niedziela, sierpnia 26, 2012

Bo w gościach fajnie jest...

...a bo i goście fajni co zapraszają, a i fajne zabawki mają, i dobre przysmaki podają!
Ah, w takie gości chodzić to jest coś :)

 dziewczyny się ładnie bawiły, czasem razem czasem osobno :)


 Zosia sobie grzecznie spała ...


 Michasi podobały się wisionki na bluzce Zuzi :)
 


Dziękujemy i polecamy się na przyszłość ;) 

sobota, sierpnia 25, 2012

Piaskownica



 Zuzia gania za kotem :)
 i szuka kota...

 a to mucha która utknęła w siatce od trampoliny :) nie mogłam się oprzeć, by tego tu nie wstawić :D
 Lato jakieś takie niewyraźne... słońce za chmurami.  
Dziś mam wenę na domowe porządki więc póki wena jest to lecę. Oby tylko Zosia nie była marudna, z Zuzia nie rozwalała tego co posprzątam, to będzie dobrze :)

czwartek, sierpnia 23, 2012

Morze

W końcu udało nam się wybrać nad morze całą familią. A wszystko dzięki Dorocie, która rzuciła hasło -morze- no i w ten oto sposób przybyliśmy nad nasz Bałtyk, który jest tak blisko, a jednak daleko, skoro byliśmy nad nim pierwszy raz w tym roku....ah
(Zuzia była już w tym roku nad morzem z babcią ) 
 Miało być rodzinne zdjęcie, ale Zuzia wolała biegać po molo. Pewnie, kto by tam się chciał fotografować z rodzicami :)



 2 zł a tyyyle radości :) Zuzia śmiała się cały czas. Jazdę trzeba było powtórzyć jeszcze raz...


 Nasz pierwszy raz nad morzem. Zosi pierwszy w życiu, a mój w tym roku, aż mi głupio i żałuję, że nie udało się wcześniej wybrać :(
taka piaskownica to ja rozumiem :)

poniedziałek, sierpnia 20, 2012

Weekend bez Zu


 Babcia Hania wzięła do siebie na weekend naszą Zuzię. Dla małej to wakacyjny wyjazd i rozrywka, a dla nas chwila oddechu, bo co jedno dziecko to nie dwa :)


W niedzielę wybraliśmy się na spacer po Parku Oliwskim .
Powspominaliśmy trochę - bo właśnie w Parku tym Piotrek mi się oświadczył :)




 Z kolei nasza Zosia rośnie w tempie expresowym! Jest spora jak na swoje 2 miesiące . Czasem myślę, że swoją wielkością niedługo przegoni starszą siostrę :)

Babcia w te wakacje chce jeszcze zabrać do siebie Zuzkę , więc pewnie skorzystamy i złapiemy trochę oddechu i zatęsknimy na nowo. Zuzia była u babci w weekend a mi się zdawało jakby to był cały tydzień. Baaardzo tęskniłam!
Czekałam na nią od rana, i dziś przed południem przyjechała. Najpierw przywitała się z siostrą, co było niesamowicie słodkie i miłe a potem ze mną :) Kochana... Zaserwowałam jej śniadanko i porcję szaleństw po. Dobrze już mieć komplet w domu.



Wyszło mi dziś super ciasto! Robiłam je wielokrotnie, ale za każdym razem wychodziło inaczej, a to inny dżem, a to inna margaryna... Dziś zrobiłam z dżemem jagodowym (niestety mój ostatni słoik :( )
a margarynę zastąpiłam masłem. Coś pięknego! Idealne kruche ciasto maślane... Polecam! Przepis na moim kulinarnym  TU
Smacznego :)

czwartek, sierpnia 16, 2012

Wakacje


Zdjęć jest dużo więc opis będzie krótki.
Ja i dziewczyny byłyśmy na mazurach na wakacjach. 1,5 tygodnia.
A oto pamiątki z naszego pobytu na mazurskiej ziemi u dziadków :)
                                                  Zosia z prababcią Marysią


                                                nie ma to jak świeże pomidorki

                                                               Zuzia z Mikołajem







                                                    relaks przed telewizorem

                                                              dziadkowy wózek
                                                            zabawy z Oskarem

A poniżej już zdjęcia z dnia dzisiejszego. Piaskownia zdaje egzamin :)


po zabawie trzeba było zjeść obiad :)
 
a tu nasza dwumiesięczna Zosia, która już ledwo co mieści się w gondoli :)