czwartek, września 27, 2012

Bez gości żyć się nie da!

 Planuję czas tak, aby sporo było spotkań , bo jak tak siedzę all day w domu z dziewuchami, to się chce gdzieś wyjść do ludzi. A jak wiadomo dla chcącego nic trudnego... I tak po kolei bukuje kolejne spotkania z przyjaciółmi . Tym razem wybraliśmy się na "nowe kąty " do Doroty, Kamila i Łucji. 
Mieszkanie super! Obiad pyszny! Zabawa dzieciaków szalona! Czego chcieć więcej :)

 Garderoba zrobiła furorę! Wzbudziła zachwyt we mnie i mojej Zuzi. Ale chyba pod różnymi względami ;) Ja zachwycona, bo to marzenie mieć taką przestrzeń tylko dla ciuchów , torebek itp, a dla Zuzi to nowe miejsce do zabaw , zwłaszcza, że drzwi przesuwane, no to już w ogóle szał-pał!

 Kolejne super miejsce zabaw - za firanką. No tak, u nas w domu rolety, firan brak, więc zawsze to kolejna atrakcja dla dziecka :)
 W końcu dostałam katalog IKEA . Pomijam fakt, że mieszkam niemalże pod samą Ikeą , ale katalogów wiecznie nie było, doszło do tego, że dostałam go od Hodorów. Dzięki :*
Zosia zdążyła go już przejrzeć :) ja pobieżnie też, ale jak dzieci zasną to skupię się na nim bardziej :)

wtorek, września 25, 2012

Ogródkowy dzień

Pogoda dziś zaskoczyła, więc wybrałyśmy się z dziewczynami do ogródka.
Była u nas Magda więc razem się dotleniałyśmy. Dołączyła też Agata z na przeciwka z Wojtusiem, który zawsze skręca z alejki do nas :) chyba mu się u nas podoba...



 Trampolina pozwala się wyszaleć! co najlepiej widać po minach i włosach Zuzi :) Jej puszysta blond czupryna wygląda jak irokez :)


                          ...latać każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej...
                                                         ...no i było piknie :)

poniedziałek, września 24, 2012

no i znowu po weekendzie...

W weekend mieliśmy gości. Justyna , Łukasz i Dominik. Powtórka z poprzedniego weekendu, tyle że z noclegiem. Były kalambury, omnibus , pizza i było wesoło :) Przegoniliśmy tę szarość za oknem i nie zważając na mało sprzyjającą aurę bawiliśmy się super! W domu ciepełko bo od dwóch dni palimy w piecu. Bez palenia chodziliśmy przez cały dzień w polarowych bluzach.
Zdecydowanie to już czas na ogień!


                        "Dominik : to jest kapusta pekińska , tak, jest zielona i smaczna " :)
 Zorganizowaliśmy wymianę zabawek. Justyna pożyczyła nam kilka zabawek Dominika, a my pożyczyliśmy kilka zabawek Zuzi. Dzięki temu dzieci mają "nowe" zabawki i radochę :)
Za miesiąc wymienimy się na nowo, nasze zabawki wrócą do nas a Dominikowe do Dominika i znowu będą jak "nowe" :)




 W niedzielę było prawdziwie jesiennie. Bez kurtki ani rusz! Ale mimo tego w piaskownicy można było się pobawić :)



Dziękujemy za weekend pełen wrażeń :*

piątek, września 21, 2012

Skrót tygodnia

Zosia była na swojej drugiej szczepionce i znamy jej aktualne wymiary ...
-waga 7 kg
-długość 65 cm
Jej wymiary są takie jak Zuzi , gdy miała 4 i pół miesiąca :) Zosia ma 3, no ale urodziła się większa niż Zu , więc nie ma co się dziwić.

                                                               śniadanie z Madzią
                       ...  jak tak na nie patrzę, to myślę, że mogłabym mieć kolejne dziecko :)
Po za tym jakoś to leci... nie mam weny na pisanie, biorę się więc za sprzątanie :)

niedziela, września 16, 2012

Po weekendzie...

Dziś gościliśmy Justynę, Łukasza i Dominika.
Trójka dzieci w domu i czworo dorosłych to niemałe zamieszanie. Było głośno :) Podsumuję to tak : wesoły rozgardiasz :)
Dziękujemy za wizytę i wesołą posidówkę :) choć mało było siedzenia w tym wszystki, bo trzeba było ogarniać stadko :)



"kółko graniaste - czterokanciaste... a my wszyscy BĘC! " :)

Po za tym wielkimi krokami zbliżają się drugie urodziny Zuzi... DRUGIE! jaaaa! A pamiętam jak wyprawialiśmy jej roczek, zdaje się jakby to było niedawno, a minął rok...Mała nie umiała jeszcze chodzić, a teraz śmiga jak szalona i czasem trudno ją złapać :)
A jutro znowu : Poniedziałek, Piotrek praca- ja dom. Plan działania na najbliższy tydzień jest. Pomaga mi mój niezawodny grafik na lodówce. Zapisuje tam wszystkie święta, urodziny, imieniny, spotkania i rzeczy do zrobienia. Fajna rzecz. Odkąd nie chodzę do pracy to nie zaglądam codziennie do kalendarza książkowego, więc taka kartka to świetna sprawa. Co miesiąc sporządzam taki grafiko-kalendarz i wieszam na lodówce, to pomaga mi przetrwać miesiąc... i tak leci dzień za dniem , tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem i w mojej głowie rodzą się już pomysły na gwiazdkowe prezenty :) Za szybko?! Na pewno nie... Czas tak szybko leci, że to będzie już zaraz. 
Miłego tygodnia dla Wszystkich, a zwłaszcza dla Doris, która wraca po wychowawczym do pracy! Trzymaj się kochana! Zostań boharterem tego tygodnia ;)

środa, września 12, 2012

3 i 3

Dziś mijają 3 lata od naszego ślubu z Piotrkiem. 
Dziś też, mijają 3 miesiące od narodzin Zosi.  
Tu są linki do starszych wpisów gdzie są zdjęcia z naszego ślubu 
TU i TU
a tu kilka fotek z ostatnich dni
Na większy opis póki co czasu brak :P 
JESZCZE TU  link do strony naszego fotografa, tam więcej zdjęć.Zapraszam:)