środa, października 31, 2012

Do przodu

 Od poniedziałku płyniemy z prądem. Humory dopisują, porządki w domu idą jak trza, zdrowie gra (tylko Piotrka coś w gardle drapie), jakieś tam plany się realizują, nauczyliśmy Zuzię bawić się w chowanego i wczoraj wieczorem szaleliśmy aż mała padła i spała dziś do ósmej (zwykle wstaje po siódmej, więc nieźle).
Jest dobrze... Trwaj chwilo, trwaj... mmmm
Zapraszam na ciastka na Pod-wieczorek.
Miłego wieczoru :)

niedziela, października 28, 2012

Zakończenie sezonu

 Tak...sezon urodzinowy uważam za zamknięty. Ufff... :) Najpierw Zuzia, potem Werka, Monia, Ja...i w międzyczasie jeszcze siostry Moni... aj, październik to wyjątkowo rozrodczy miesiąc :D

                         w międzyczasie świętowania nie mogło się obyć bez rysowania :)




... te 29 to zaczęłam , a nie skończyłam :) Mąż kupił dziewiątkę przez pomyłkę, a raczej błąd w obliczeniach :)

Dziękuję Wszystkim za życzenia! :****

poniedziałek, października 22, 2012

Jak szaleć to szaleć!

Wojtuś - nasz sąsiad dziś dokładnie kończy ROCZEK.
Beztroskiego dzieciństwa i wszystkiego co najlepsze :* dla Ciebie od naszej czwórki :) :) :) :)
W weekend świętowaliśmy jego urodziny. Był pyszny tort (a nawet 3 torty) , przemili goście i wesoła atmosfera. Dziękujemy za zaproszenie i wspaniałą ucztę !

W zeszłym tygodniu, po pół roku nie widzenia się... w końcu Agnieszka przyjechała! Alleluja i dzięki Ci za to :)
Zosi wzrok mówi jedno "Ciotka nie kręć i przyjeżdżaj częściej ":D


W czwartek Zuzia pojechała do Babci na długi weekend(wróciła w niedzielę wieczorem)
Przed wyjazdem odwiedziła nas Oliwka i zorganizowałam dziewczynom wspólne robienie ciastek :) To było pierwsze spotkanie z ciastem ( Zuzia wcześniej bawiła się już ciastoliną, którą dostała na urodziny).
Ciacha wyszły piękne i smaczne. Można je jeszcze podrasować smakowo, jak to zrobię to opublikuję przepis na Pod-wieczorku.
Zuzina wróciła od Babci z gorączką, kaszlem i ząbkowaniem. Jak szaleć to szaleć!
Jutro jesteśmy umówieni do lekarza. Na szczęście nie jest marudna i dzielnie to znosi, ale strasznie mi jej szkoda, kiedy widzę ją taką rozpaloną z przymulonym spojrzeniem. Bidula... No cóż... jak to mówią, byle do wiosny :)

niedziela, października 14, 2012

2 lata za nami

Urodziny Zuzi za nami. Dwie imprezy - w sobotę dla Przyjaciół,  w niedzielę dla Rodziny.
Mnóstwo gości, cała masa emocji, wspaniałe prezenty i dużo, dużo zabawy - tak w skrócie można opisać te 2 dni.
Pracy było wieeele... ale warto było! Dzięki wszystkim za pomoc i obecność.
A teraz zdjęcia :