czwartek, grudnia 27, 2012

było - minęło

Tych przygotowań do Świąt zawsze jest więcej niż całych Świąt! To trochę nie sprawiedliwe :(
Wyjadanie trwa, choć w tym roku udało się przygotować mniej jedzenia niż zwykle, ale za to wszystko było wybitne! :) Na pierwszym miejscu moje pierogi z kapustą i grzybami, zaraz potem na tej samej pozycji - galareta z pstrąga, wykonana przez mojego męża i karp teściowej.
Nooo...było pysznie:)
Przybyło nam nowych zabawek, hitem była między innymi kolejka, my z Piotrkiem jako dzieci też mieliśmy, więc i nasze dziewczyny nie będą gorsze ;) Nie wiem kto się bardziej cieszył - tata, czy córka ;) poniższe zdjęcie pokazuje, że tata :D 












Teraz wzięłam się za porządki no i co, następny na liście Sylwester :) no to czekamy... i niech w końcu będzie ten nowy rok i wiosna!!! :)

sobota, grudnia 22, 2012

Chojka już jest! :)


Niedawno skończyłam ubierać naszą choinkę. Jest cudna! Pierwszy raz taka duża, największa jak dotąd. Wychodzi na to, że z roku na rok kupujemy coraz to większe drzewko.
Ciekawe jaki kolos pojawi się za rok :D
W tym roku to świerk (w zeszłym roku była jodła kaukaska, piękna ale mało pachnąca) i teraz nam paaachnieeee..mmm aż miło!
Zuzia zbiła już jedną bombkę , a co tam !

Jutro ruszamy pełną parą z przygotowaniami Wigilijnych dań. Mam nadzieję, że uzbiera się 12, tak jak u mamy :)

Zuzinowy katar bez zmian.
Zosiowa gorączka minęła, najprawdopodobniej to ząbkowanie. Mała ciągle ma łapki w buzi i wkłada tam co tylko może.
A jak się dziś dorwała do mojej ręki to ugryzła tymi twardymi dziąsłami, że aż się słodko zrobiło :)
Ale i tak jest dzielna, nie marudzi jakoś specjalnie, w zasadzie jest spokojna i radosna. No super!
Mnie też coś łamie w kościach, mam nadzieję, że się nie rozłożę! No tylko by tego brakowało, żeby przechorować te Święta! A Ło! nie dam się!

Prawdopodobnie do Świąt już nie będę pisać, więc ŻYCZĘ WAM WSZYSTKIM TU ZAGLĄDAJĄCYM TEGO, CZEGO SOBIE SAMA BYM ŻYCZYŁA , CZYLI :
-ODPOCZYNKU! DUŻO, DUŻO RELAKSU W MIŁYM TOWARZYSTWIE!
-MIŁOŚCI! ŻEBY NAS OTACZAŁA Z KAŻDEJ STRONY! 
-ZDROWIA! BO BEZ TEGO ANI RUSZ :) 
-SPEŁNIENIA ! POD KAŻDYM WZGLĘDEM , CZY TO SPEŁNIENIA MARZEŃ, CZY TO SPEŁNIENIA W ŻYCIU, CZY TO SPEŁNIENIA ZAWODOWEGO, RODZINNEGO ITP
-RADOŚCI! ABY DOBRY NASTRÓJ NIE OPUSZCZAŁ NAS PRZED ŚWIĘTAMI, W ŚWIĘTA I PRZEZ CAŁY NOWY ROK! WIADOMO, ŻE TO GORSZE DNI TEŻ SIĘ PEWNIE TRAFIĄ, ALE WTEDY NIECH SZYBKO MIJAJĄ! OTACZAJMY SIĘ TAKIMI LUDŹMI, ŻEBY DALI NAM TAKĄ ENERGIĘ, KTÓRA ROZWALI NAJGORSZE SMUTKI ! 
-PASJI! ABY BYŁA W NAS TAKA MOC, KTÓRA NAS ROZPROMIENIA, DODAJE SIŁ I USZCZĘŚLIWIA NAS I INNYCH! ABYŚMY ROBILI TO CO KOCHAMY NAJBARDZIEJ :) 
BUZIAKI, UŚCISKI, CUKIERECZKI I CIASTECZKA :) 
WESOŁYCH ŚWIĄT! 
MAM WAS WSZYSTKICH W SERDUSZKU :)
 

czwartek, grudnia 20, 2012

Odcięci

Kilka dni byłam bez netu/neta , dziś wracam do wirtualnego świata. Zmęczona! Niemal wyczerpana... mam nadzieje,że Święta przyniosą odpoczynek!
Póki co biorę się za lepienie pierogów!
Zuzia nabawiła się solidnego kataru, więc Święta będą "zasmarkane" , no cóż... zdarza się :(
Mikołaj na pewno poprawi jej nastrój, który swoją drogą i tak nie jest najgorszy, mimo wyciekających gili :) Mała podśpiewuje i buja się w rytm świątecznej nuty.
Jeny, kiedy ten czas zleciał... Mamy koniec grudnia. Nie mogę!
Zosia śpi, więc idę lepić :*

sobota, grudnia 08, 2012

***

Houk everybody!
Zawalone gardło spowodowało odwołanie wszelkich spotkań, gdyż większość towarzystwa albo w ciąży, albo z dziećmi i roznoszenie zarazek w takim towarzystwie jest wysoce niewskazane! 
Na spacery z dziewczynami chodzę, bo warto się dotlenić w takich pięknych okolicznościach przyrody.
Udało mi się już opanować samodzielne wychodzenie z dwójką. Zuzina jest posłuszna, i jak mówię "stój" - to stoi :) Także super!
Wychodzimy codziennie, choć nie łatwo jest ubrać całą trójkę na raz (dzieci i ja) ale jakoś dajemy radę.
Sobota domowa. Wczoraj udało mi się wysprzątać chałupkę niemal na błysk, więc dziś mogłam nieco odpocząć.
Posypało trochę śniegiem i zrobiło się tak jakoś jakby świątecznie. Ba! Do Świąt zostało zaledwie  16 dni! 16 DNI! Macie pojęcie?!
W głowie lepię już pierogi...
No cóż... pozdrawiam wszystkie koleżanki z bąbelkami w brzuchu :) oraz wszystkie koleżanki z bąbelkami na wierzchu ;)
Spokojnej i rodzinnej niedzieli życzę sobie i Wam wszystkim :* 


poniedziałek, grudnia 03, 2012

Nius

Nie będę smęcić o moim ciężkim weekendzie, napiszę więc niusa...
Takiego małego, ale wydaje się też , że i dużego... nie wiem, dla mnie to miły nius :) zaskakujący i nieoczekiwany, choć jednocześnie oczekiwany i logiczny ...
Wczoraj...
...Zosia zaczęła siedzieć :)
(Wiem, pewnie niektórzy mogli mieć na myśli innego niusa ;) ah!)
Wczoraj wieczorem bawiłam się z Zosią na kanapie, i posadziłam ją. Zwykle mała zginała się w pół i głowę miała na swoich stopach :D a  tym razem było inaczej. Zgięła się lekko do przodu i od razu  trochę się naprostowała. Przy małej pomocy usiadła zupełnie prosto! Puściłam ją i siedziała tak prosto, i radośnie :) no coś niebywałego! :D Cieszę się bardzo:) Widok bezcenny!
No tak...w końcu nasz bąbel skończy za kilka dni pół roku. Jak ten czas szybko leci...

Niezwykłe jest też to, że w moim najbliższym otoczeniu jest też tak wiele ciąż :) No coś pięknego! Jeśli kolejne brzuchy będą wyrastać jak grzyby po deszczu, to zaraz zabraknie mi palców u rąk by zliczyć te wszystkie małe istotki, które się rozwijają pod serduszkiem swojej mamusi.
Wspaniałe uczucie i wspaniale jest dowiadywać się o takich nowinach.
Good nius :)
Wszystkim przyszłym mamom życzę jak najmniejszych mdłości, spokoju , zdrowia no i najważniejsze...szybkiego i jak najmniej bolesnego porodu z happy endem :) abyście mogły jak najszybciej utulić swoje maleństwo.
Ściskam Was wszystkie! :***********************************