niedziela, czerwca 30, 2013

Zmiany i nowości

Na wstępie przepraszam WAS WSZYSTKICH że tak nieoczekiwanie i bez zapowiedzi zablokowałam bloga, ale chciałam wprowadzić zmiany w wyglądzie i jakoś tak nagle to wyszło.
Co prawda blog nie jest jeszcze zrobiony na bum cyk cyk, ale w takiej formie mogę już go pokazać światu.
Zmiany pewnie jeszcze będą, ale nie sądziłam, że jest to aż tak praco i czasochłonne, więc póki co publikuję to co mam :P
(większość zdjęć jest z komórki , co widać po ich jakości)
Co do nazwy bloga ... - o tym w kolejnym wpisie :) 

 W ten weekend byliśmy przez jeden dzień pięcioosobową rodziną, tak na próbę.
Nocowała u nas Łucja, podczas gdy Jej Rodzice mogli bawić się na weselu.
Było super :) Trójkę możemy mieć, choćby zaraz! :D
 
                                             (poniżej zdjęcie sprzed zakupu basenu :))











 Niedziela u Babci Hani na tarasie... tam to można meeega odpocząć! tylko trzeba się odganiać od komarów! Plaga! Dziewczyny wróciły całe pogryzione :(


 a na koniec taki nius mój prywatny...
miał być top secret ale ja nie z tych...
kiedyś to musiało nastąpić!!!
...
ZAPISAŁAM SIĘ NA KURS PRAWA JAZDY :)
jestem jeszcze na etapie zajęć teoretycznych ale już jestem mega podekscytowana! :D haaaaaaa!!!! jacie! Co to będzie?:!?!
Jak będę miała pierwsze jazdy to dam znać, żebyście przypadkiem nie byli na mieście ;) 
buźka!

a ja se chodzę ...

...już nie tylko do kanapy do stołu! Po co się ograniczać! Długie dystanse już pokonuję! A co mi tam? Pampers na tyłku, więc w razie upadku mam miękkie lądowanie! Fajnie tak , chodzić po szafkach, pomóc mamie wypakować zmywarkę, powchodzić na schody, podreptać se po trawce...a czasem nawet za rękę z siostrą! Ba! Nawet całe wyprawy organizuję! Jak mnie tato zabiera spod szafki z miskami z porcelany, i odstawia na kanapę, to ja i tak drogę znam, i tak tam trafię i znowu otworzę szafkę i tata znowu przyjdzie, a co mi tam! i tak w kółko...Nawet pobiłam jedną miskę , czy dwie, ale mama się nie gniewa.
I tak se chodzę, tu i tam, bo ja Zosia jestem. TAAAA!

wtorek, czerwca 25, 2013

Każdy kogoś ma...

U nas dziś deszczowo, ale mi to pasuje! po tej fali upałów i duszności dobrze jest móc odetchnąć...
na przykład przy dobrej książce :) którą Zuzia uwielbia (wałkujemy ją kilka razy przed snem) a Zosia zdążyła już ją obgryźć z każdej strony! 
 Pajączek to taki trochę "brat" Gąsienicy , bo to dzieło tego samego autora :)
Książka co prawda nie ma dziurek - jak poprzednia,  ale ma wypukłą pajęczynę.
Jednak Pan Eric ma dzieła w dychę!

Gąsienica ma brata , a Zuzia ma siostrę. Czasami bierze Zokę za rękę i mówi "Jeteśmy siotlami" :)


 Pożeracze kukurydzy! wszyscy się rzucili :D
 kartka z okazji dnia Ojca... Olbrzymia stopa Zuzi mnie zaskoczyła! A pamiętam że jakby wczoraj robiłam jej pierwszy odcisk stópki, taki malusi, a tu O! Wielka stopa :D
a tu zastosowanie... papieru toaletowego :) 
Sama się zdziwiłam , że tak fajnie wyszło. 
Pana Młodego muszę jeszcze dopracować, ale Panna całkiem mi się podoba :)
a że w sierpniu czekają nas dwa śluby, to mam czas na ogarnięcie tematu ...

niedziela, czerwca 23, 2013

Pierwsze drugie urodziny

Za nami kolejny urodzinowy weekend :) Dziś były urodziny dla Rodziny. Czyli Roczek Zosi część druga .
Goście dopisali, pogoda też , choć pod koniec lunęło i szybcikiem zwinęliśmy się do domu.
Tort się udał i smakował! także ufff :)
Bardzo dziękujemy za przybycie i prezenty!
Zosia już coraz więcej chodzi - ruszyła szybciej niż Zuzia (rok i dwa miesiące) dzielna jest!











                                                        deszcz i po deszczu :)