poniedziałek, października 28, 2013

po raz ostatni z dwójką z przodu...

Puszczam se piosenkę Edyty Bartosiewicz "Urodziny".
Egoistycznie! (ale bez przesady)
Dziś z myślą o sobie!
Bo to moje urodziny :)
Które ? Tak jak w tytule... Takiego wieku nie ma co się wstydzić... Jeszcze mogę kupować kremy + 20 ;) Ale nie mogę doczekać się tych z +30 :D To będzie czad :D

Tak więc zjadłyśmy rano bajecznie wyglądający sernik z Zuzia, o smaku się nie wypowiem, bo katar pozbawił mnie tej zdolności :/ ale wyglądał naprawdę nieźle :) 

Telefony od rana dzwonią, smsy pikają, miło mi jest! Żeby tylko jeszcze choroba odpuściła... 

sobota, października 26, 2013

Ruchy! Ruchy!


Ono się rusza! Wczoraj poczułam pierwsze subtelne ruchy bąblą brzusznego mego :)

czwartek, października 24, 2013

art - smart - smark (+dopisek)

 Dziewczyny lubią rysować, Zosia ostatnio bardzo się na tym skupia. Zuzia koloruje starając się nie wychodzić za linie, i faktycznie, coraz lepiej jej idzie. Tak strasznie żałuję, że nie chodzi do przedszkola przez te ciągłe choróbska, że szok! :( Ale w przyszłym tyg pasowanie na przedszkolaka, więc choćby się waliło paliło to i tak będzie tego dnia w przedszkolu.

" ...ale ja chciałam złapać taką jedną banieczkę..." no i tak łapała, że cały bańkowy płyn wylała. Bywa...

Bywa też tak, że przetnie 50 zł na pół nożyczkami...dobrze, że tylko na pół, a nie na tysiąc pięćset sto dziewięćset kawałków!

Zdarza się...
Zdarza się też, że dorwie się do taśmy klejącej i oklei nią nogi od krzesła.
A ostatnio namawia mnie , żebym dała jej kolejne pudło z regału , i bawi się planszówkami... Jeszcze chwila, i grać będziemy! Gra w memo idzie jej już całkiem sprawnie, ma lepsze oko i pamięć niż ja :)
Nasze zdrowie w stanie opłakanym, więc kontakty między ludzkie przesuwamy w siną dal... ale nam żal :(Do tej pory było w miarę stabilnie, dziś idziemy do lekarza.
Za to pogoda cud-miód! Taka jesień to ja rozumiem! Humory na dzień dzisiejszy dopisują, w domu porządek, to mi się podoba... Tylko brakuje nam wujka Mariana, który by wyjątkowy obiad ugotował ;) Pozdrawiamy Wujka :****

+dopisek+
Po wizycie u lekarza nic szczególnego. Pani doktor powstrzymała się z podaniem antybiotyku, dała jakieś leki osłonowe, krople do oczu i wio! Ulgę czuję, że płuca czyste, bo kaszel dziewczyn mnie niepokoił.
Po za tym pierwszy raz wybrałyśmy się same we 3 do lekarza! Podjechałyśmy jeden przystanek autobusem ,a wróciłyśmy z buta. W połowie trasy zapakowałam Zuzię do wózka Zosi i poszło dużo szybciej! 
(zdjęcia z poczekalni w przychodni)

poniedziałek, października 21, 2013

j e s i e ń

Za oknem leje :/
My chore :/
Wszystkie 3!
Weekend udany!
za tydzień zmiana czasu
nie mam siły :/
dobrze, że Madzia nas odwiedziła, i rozchmurzyła nieco nasz dzień :) 

środa, października 16, 2013

Zuzia trzylatkiem

Zaczęło się od tego, że rano na naszym drzewie przed domem pojawiła się wiewiórka...
Mała, ruda, fajna :) Miły akcent na początek dnia ...i to jakiego dnia - Zuzia skończyła dziś 3 lata!
Pod wieczór pojawiło się kilku gości , a przez cały dzień dzwonił telefon do jubilatki oraz słane były sms - za wszystko bardzo, bardzo dziękujemy :) Miło nam niezmiernie , że pamiętacie.





 Zuzia dostała od Babci Hani rower z kaskiem...szał! Na rowerku nauczyła się jeździć w szpitalu, wcześniej też trochę śmigała u Wojtka , a dziś już śmigała na swojej świeżutkiej, jeszcze pachnącej nowością furze!







Gościom dziękujemy za przybycie i miło spędzony wieczór.
buziaksy!

wtorek, października 15, 2013

"My baby ze Stożnych..."

Dziś..."po latach" spotkałam się z Monią... Mieszkamy niby blisko, ale jak przychodzi co do czego, to jakoś zawsze coś...(masło maślane:D ) No ale dziś w końcu się udało!
Klara to już duża dziewczynka, no w sumie ciągle mała, ale 7 miesięcy to już poważny wiek :)
Zuzia obłożyła koleżankę zabawkami a później uważnie jej się przyglądała ...

 Klara zaczepiała Zośkę, a potem Zuzkę...ma dziewczyna charakter :)




 Pogoda dopisała, więc i spacer zaliczyłyśmy. Babiniec... (zgranie kolorystyczne przypadkowe :D )
Nasze zdrowie już na prostej, więc otwieramy drzwi szeroko i zapraszamy wszystkich równie zdrowych :)
A Moni i Klarze dziękujemy za wizytę i miło spędzone popołudnie :*
Urodzinowa kawa przed nami, więc do zobaczenia
  :) 

Jutro urodziny Zuzi... imprezy nie planujemy, ale kilku gości się spodziewamy.
Dziś wieczorem produkcja tortu, mam nadzieję, że wyjdzie jak trzeba, a nie bokiem :D 

*obróbka zdjęć w stylu lat 60, z racji sentymentalnego spotkania.
Z Monią znamy się od przedszkola. 

poniedziałek, października 14, 2013

było , minęło, żyjemy i mamy się nie najgożej



 W piątek wieczorem Zuzia wylądowała w szpitalu na oddziale dziecięcym na obserwacji.
Leżała tam 2 dni, w niedzielę wróciła do domu, bo okazało się , że wszystko jest w porządku.
Ale co się nastresowałam i napłakałam to moje!
Zuzia na szczęście dobrze zniosła pobyt w szpitalu. Lekarze i pielęgniarki mówili, że dawno nie mieli tak dzielnego pacjenta! Mała grzecznie poddawała się badaniom, zapłakała jedynie przy pobraniu krwi.
Po za tym miała tam kącik pełen zabawek i rowerek , więc bawiła się świetnie.
Miała bardzo dużo energii i była zadowolona.
Dzięki Bogu, że wszystko się dobrze skończyło!






wtorek, października 08, 2013

U nas...

Muszę napisać kilka słów o naszych dziewczynach.
Zuzia już bardzo ładnie mówi. Badanie logopedy w przedszkolu też to potwierdziło. Jest też bardzo pomocna, chętnie przysuwa krzesło do kuchni i chce pomagać przy gotowaniu :)
Jak rozwali zabawki, to już ich nie sprzątamy, tylko czekamy aż ona to zrobi.
Nie raz się buntuje, ale w końcu bierze się za robotę :) Często jej pomagamy, to zachęca ją do pracy.
-"Pomożecie?" - Pomożemy :)

Zosia z kolei przynosi książki (zwykle o Pajączku, ostatnio też o katarze Katarzyny - i tak śmiesznie mówi aaapsik :D ) , wkłada ją do mojej lub Piotrka dłoni i chce żeby z nią czytać/oglądać .
Umie też już naśladować dźwięki niektórych zwierząt!
Każdy mały sukces taaak cieszy :)

Bąbel nr 3 - kimkolwiek jest - ma się całkiem nieźle :)
Jesteśmy w 15 tygodniu. Usg za 5 tyg, więc może dowiemy się czegoś więcej...

Opowiem krótką historię zdjęcia poniżej... Zuzia ma swoje łóżko, Zosia swoje. Każda śpi u siebie, czasem z nami. 
Zośce ostatnio odpięliśmy boczną ściankę łóżka, żeby mogła sama wchodzić i wychodzić.
I pewnego wieczoru... Gdy Zosia spała już w swoim łóżeczku, a Zuzia leżała u siebie, po przeczytaniu bajki zostawiłam ją i poszłam na dół. Chwilę później Piotrek poszedł sprawdzić, czy już śpi... Woła mnie!
-Kasia, weź aparat i chodź!
No to pomyślałam, że na bank zasnęła w jakiejś dziwnej pozie :)
Wchodzę na górę i to co widzę przedstawia zdjęcie poniżej :)
To się zdarzyło po praz pierwszy... Przeszła do siostry i spały razem...oczywiście ze swoją Małpką!  


Podczas tworzenia kartki urodzinowej dla Chrzestnej Zu :)

A po za tym...my nadal chore, Zuzia zamiast w przedszkolu to w domu. Ale cóż... Przetrwamy to jakoś. I jak to mówią, byle do wiosny :D

A wczoraj -dzięki Babci Hani - udało nam się pójść z Piotrkiem do kina na "Wałęsę..."
Film świetny! I rozśmieszał i wzruszał i poruszał. Dodatkową atrakcją było to...., że... statystą w tym filmie był nasz Przyjaciel Hodor! No i co... i było go dobrze widać w DWÓCH scenach!
Jesteśmy z Ciebie dumni!  Po autograf zgłosimy się niebawem :D

sobota, października 05, 2013

Zator

W tym mieście jest moje serce i dusza... Tam spędziłam nie jedne wakacje , ah dużo by pisać... Mieszka tam moja ukochana kuzynka Monika, która jest jedyną moją siostrą cioteczną w tym samym wieku co ja - i przyjaciółką - bez dwóch zdań!
Mimo, iż widujemy się raz do roku lub rzadziej, to nasza relacja od lat jest taka sama! i to jest piękne :) Tym razem nie widziałyśmy się od 3 lat! na szczęście było nam dane wylądować na kilka dni w Małopolsce i cieszyć się wspólnie spędzonym czasem.










 (to zdjęcie powyżej zrobiła Zuzia )


było super! Dziękujemy za przechowanie nas u Was :) za pyyyyszne jedzenie, ładną pogodę ;) i miło spędzony czas! :* do zobaczenia!