poniedziałek, kwietnia 28, 2014

U nas zaczęły się kolki, na szczęście mamy już patenty więc są to krótkotrwałe akcje.
U mnie zapalenie piersi :( i ogólne zmęczenie.Zmęczenie, zmęczenie , zmęczenie.
"O zapaleniu piersi świadczy ogólne złe samopoczucie, jak podczas grypy - uczucie łamania w kościach, dreszcze, wysoka gorączka, ból głowy, osłabienie oraz ból i/lub zaczerwienienie na piersi. Często objawy te pojawiają się nagle, temperatura rośnie z godziny na godzinę, a karmiącą mamę ogarnia niemoc i brak sił."(Mamazone.pl)
Ale teraz... dzieci śpią a my mamy wieczór filmowy :D
A w ciągu dnia ucięliśmy se wszyscy drzemkę na kanapie. WSZYSCY jednocześnie :)  To było coś! 
We wszystkim trzeba znaleźć dobre strony życia.
Jutro przychodzi położna, Piotrek ma jeszcze urlop, a Basia skończyła dziś 3 tygodnie.
I jakoś to leci :)











czwartek, kwietnia 24, 2014

Ogarniamy się

 Są takie chwile jak ta - gdzie wszystkie 3 zasną w tym samym czasie i to jest niezwykłe, piękne i dające wytchnienie.

Dziś - po raz pierwszy od powrotu ze szpitala mam super porządek! :) pękam z dumy :D

Dziś też po raz pierwszy pojechałam sama ( z Basią) odebrać Zuzię z przedszkola - a dodam tylko, że to kawałek drogi (w sumie godzina od wyjścia z domu - do powrotu).
Stresowałam się, ale Piotrek kupił mi zielony listek na szybę, więc wszyscy za mną wiedzieli kim jestem :) No i udało się!
Zasuwałam sama obwodnicą, potem krętymi , dziurawymi drogami, dotarłam i wróciłam. Uff...

Dużo się dzieje. Od narodzin Basi mamy wrażenie , że doba się skróciła! dzień leci szybko, dobrze że mamy taką piękną wiosnę, słońce świeci , ptaki śpiewają i bucha zielenią.
Dzwoniła dziś do mnie kuzynka z Zatora i pierwsze co usłyszałam w słuchawce to śpiew ptaków :) na południu też śpiewają :))) cudnie! Moniu - czekamy na Was :)




 Odwiedziny trwają... i osobiste i telefoniczne :) za wszystkie dziękujemy i czekamy na kolejne :)
 W międzyczasie powstanie jakiś obiad, teraz w piecu nawet ciasto siedzi.
Da  radę się ogarnąć, trzeba to tylko dobrze rozplanować :D





P.s. zmiana nagłówka bloga - rys Magdalena :)

środa, kwietnia 23, 2014

Chrzest Hani

Po raz pierwszy miałam możliwość zostania Matką Chrzestną.
To był wyjątkowy chrzest , dzięki wyjątkowemu Księdzu i okolicznościom...
Hania została chrześcijanką :) a ja jej Mamą :)
Hani życzymy wszystkiego co najlepsze - pięknego i dobrego życia , zdrowia i radości. 

wtorek, kwietnia 22, 2014

Babcia Roma odeszła...

Nagła choroba Babci Romy trwała krótko.
Od Wielkiej Soboty nie ma Jej z nami.
Zostanie w naszych sercach i pamięci.
Bez Niej już nie będzie tak samo...
Ufając Bogu pozostajemy w nadziei na życie wieczne [']










czwartek, kwietnia 17, 2014

Latam, śmigam - jestem taaaka szczęśliwa :D

Od poniedziałku jestem szczęśliwą posiadaczką nowiuśkiego, piękniusiego prawa jazdy!
Jeżdżę :)
Od urzędu do domu, do apteki, na plebanię, na zakupy, odwieźć Zuzię do przedszkola.
Jak na razie z Piotrkiem za plecami, raz sama.
Ależ mi się to podoba! Jest moc! Lllubię jeździć, super sprawa, mega frajda!
Tego było mi trzeba :)

A w rodzinie... wszystko dobrze.
Chodzimy spać wszyscy razem, bo wieczorem jesteśmy już padnięci :)
Zuzia interesuje się Basią, chce obok niej leżeć, trzymać na rękach, pomaga przy przewijaniu i woła nas jak mała płacze : "Mamo, Basia Cię potrzebuje" :)
Zosia przygląda się czujnie i bujnie od czasu do czasu leżaczkiem.
W wolnej chwili dorwie się do sudocremu i upaćka się w nim cała, wystarczy chwila nieuwagi i już! 
Basiulka jest w fazie ciągłego snu z przerwą na jedzenie i trochę płaczu.
A ja będę miała zaszczyt być po raz pierwszy matką chrzestną.
Będę mamą chrzestną Hani :)
Chrzciny mają się odbyć w najbliższą niedzielę. 

Pogoda dopisuje , w ogrodzie buchnęło zielonością. Jest pięknie.

 A no i jeszcze jedno - przyjmujemy już gości więc zapraszamy do poznania naszej nowo narodzonej córeczki :)

niedziela, kwietnia 13, 2014

Niedziela palmowa

Wczoraj zarwaliśmy nockę oglądając do późna filmy i opychając się popcornem i rano był kłopot ze wstaniem :/ ale na prędce zrobiłam Zuzi palmę i pojechała z Piotrkiem do kościoła.
Z kolei Basi odpadł dziś kikut pępowinowy :) (ufff )




                                           Pierwsze werandowanie już za nami :)



Ogólnie mamy się dobrze :) 
Jutro jadę odebrać moje prawo jazdy !!! O kurczę :D 
A Piotrek zaczyna ...3 tygodniowy urlop. 
Żyjemy! :)

poniedziałek, kwietnia 07, 2014

Basia jest wśròd nas :-) (AKTUALIZACJA )

zdjęcie zrobione tuż przed wyjazdem do szpitala

Stało się! Nasza córka w końcu zdecydowała się wyjść!
a było to tak... 7 kwietnia po pòłnocy zaczęłam mieć skurcze...około 3 w nocy znaleźliśmy się na izbie przyjęć. Jako taki poròd zaczął się około godziny 9.30 a o 13.15 Basia wyskoczyła na świat w trybie expressowym! Ostatni etap porodu trwał chyba z 5 minut!  Jak wyszła to wykrzyknęłam ALLELUJA! aż się lekarz zaśmiał, potem było już tylko lepiej...
Basia zaliczyła 10 punktów,ma
a 54 cm i waży 3600g. Maleństwo śpi, mylę się czasm i mòwię do niej Zosiu :)
W datę porodu nikt nie trafił:) o
za to Basia trafiła... urodziła się tego samego dnia co rok wcześniej Hania :)
Maluchy na sali rozpłakały się na dobre, moja kluska śpi :)
ja chyba też powinnam się zdrzemnąć.

Bądź co bądź moje wszystkie postanowienia noworoczne zostały zrealizowane :) zrobiłam prawo jazdy i urodziłam  zdrową còrkę! ALLELUJA :)))

Dziękujemy wszystkim za życzenia i gratulacje oraz za modlitwy i trzymanie kciukòw. buziaki :*********
Dobrzańscy osiàgnèli dziś status rodziny wielodzietnej :) To brzmi dumnie!






P.s. wczoraj (środa) nas wypisali do domu! juhuu! Pierwsza noc za nami. Było dobrze. Basia tylko spała, jadła i robiła kupy :) 
Dziewczynki dobrze zareagowały na siostrę i mój powrót do domu.
Zuzia głaskała małą, trzymała na rękach, robiła jej gili-gili i łapała za rączki.
A Zosia pytała z zaciekawieniem - "CO TO ?!" :)
Dobrze być już w domu