wtorek, września 30, 2014

niby

...niby nie podobne, a jednak podobne :)
Zdjęcia z serii "w tym samym stroju - wszystkie 3! " \


no dobra...im dłużej patrzę, to widzę, że jednak Bacha się nieco wypina, w sensie, że inna trochę.
To przez te oczy niebieskie! Tak! Do tej pory patrzę na nią trochę dziwnie( a to już prawie pół roku za nami!) , bo całe życie matczyne otoczona byłam brązowymi oczętami, a tu nagle taki mały "dziwoląg"(w pozytywnym znaczeniu :)) spoziera na mnie przez ten błękit ...

Może i mogłam wybrać bardziej dziewczęce śpiochy do tego przedsięwzięcia , ale kto by się tam przejmował ;)
Śpioch ten sam, mata ta sama, ino dzieci inne :) ale z tej samej matki i ojca :D

Miłego dnia :**

poniedziałek, września 29, 2014

fajnie

Po weekendzie w Dębkach (byliśmy tam na rekolekcjach) jest fajnie :)
Pogoda dziś wystrzeliła jak z bicza! Słońce, 20 stopni no szok w pełni :) cudnie!

Sączyłyśmy z Alą kawę w ogrodzie ,poszukując inspiracji kulinarnych w prasie,
podczas gdy maluchy szalały na trampolinie.
Lubie taki czas...
Jest dobrze :)
 a przed weekendem dzieci nam nie brakowało :) wizyta Tomka, Julki...
\Dzieci Ci u nas dostatek :)

 Baśka przemieszcza się trochę do tyłu... Zośka dotrzymuje jej towarzystwa :)

 a tu rówieśniczki :) Basia i Jula. Julka 2 miesiące starsza.
Na pierwszy rzut oka nie widać specjalnej różnicy :)

 a tu już Dębki :)


czwartek, września 25, 2014

W zasypianiu w pół słowa oraz miejscu nie koniecznie do tego przeznaczonym - moje dziewczyny są mistrzami :)
Do zasypiania z bułką na kanapie się przyzwyczaiłam.
Do padnięcia przed tabletem też.
Ale zaśnięcie na krześle w pozycji "na leniwca" - to coś nowego :)







środa, września 24, 2014

Endorfiny

Są dwa momenty w ciągu dnia, kiedy endorfiny się we mnie potęgują ! no co najmniej 2...
Pierwszy - to pora drzemki dzieci! :D Mogę wtedy góry przenosić, bo zwykle dziewczyny zgrają się w tym samym czasie i mam luz.
Często też lądują po prostu na kanapie i oglądam zaległe filmy, seriale czy nagrane programy, opychając się przy tym cukierkami w czekoladzie :) mmmm pełnia szczęścia! :D

Drugi - ...bieganie! Wczorajsze bieganie z Asią było niezwykłe... nie wiem czy to przez tę jesienną aurę (było tylko 7 stopni) , nie wiem czy to przez moc muzyki która bębniła w uchu i wyznaczała tępo biegu...ale było czadowo!
Biegłam i miałam wrażenie , że ...jadę rowerem :D nieźle co?!
Po wieczornym bieganku wracam do domu pełna energii i mega radosna! To jest to!
Ja nigdy nie byłam specjalnie sportowa, w takim sensie, że coś systematycznie robiłam, no raczej nie. Najsystematyczniej wychodziło mi opędzlowanie paczki czipsów :D
Dobrze znaleźć dla siebie takie coś, pół godziny wyrwania się z domu, tylko ja , Asia i ścieżka przed nami i pod nami i za nami :D
Auta po lewej, las po prawej i bity w uchu... Jest moc. Nie ma bólu . Poziom endorfin na maxa!!!
Nigdy nie sądziłam, że sprawi mi to TYLE radochy :D polecam!

Gratis - Trzeci - dziś Zosia zrobiła siku do nocnika!
Siedziała sobie na kanapie i nagle klrzyknęła : "PUPA" ("pupa" w wolnym tłumaczeniu to jest kupa i siku, w zależności od potrzeby, jedno słowo na dwa zastosowania , ) powiedziałam jej, żeby pobiegła do łazienki na nocnik... Popędziła do łazienki zrobiła swoje i to był nasz dzisiejszy sukces!  :D Super-szczęście:)

P.s. zdecydowanie wolę odstawiać dziecko od piersi niż odstawiać dziecko od pieluchy! :D

piątek, września 19, 2014


Oczekując aż Aśka wróci z zakupów i pójdziemy biegać , smarnę jeszcze szybki wpisior...

Ostatnie dni jesienne w odczuciu ale w rzeczywistości lato daje radę.
Ciekawe jak długo to potrwa... No ale nie ma co się zastanawiać, tylko korzystać!
Czas śmiga!
Jak tak patrzę ostatnio na siebie w lustrze, to czuję upływ czasu...
Coraz wyraźniejsze zmarszczki mimiczne zaczynają mi się bardziej rzucać w oczy!
Może to presja mojego mózgu, na myśl, że za lekko ponad miesiąc pyknie mi trzydziestka.
Przerażające... nie czuję się na tyle!
Zatrzymałam się chyba na 23! :D














poniedziałek, września 15, 2014

5 rocznica - zaliczona ;)

5 lat po ślubie... niby mało, no zaledwie 5 lat (Ale jakich lat!) a to jednak kupa czasu!
Krótki bilans - 5 lat małżeństwa, 3 dzieci :)

W piątek wyjechaliśmy do Inowrocławia.
Udało się wypocząć, wyspać, poleniuchować...
Baśka namiętnie zaczepiała przechodniów :)
Czekamy na kolejną rocznicę i kolejny wyjazd  ;) 
Baterie naładowane, można działać dalej!

 nasz "super bohater" :)


 na koniec rzut za 5 punktów ;D
Nowy tydzień czas zacząć... Ja dziś zaczynam na leniucha. Powolny rozbieg w dresie.
A apropo rozbiegu... to biegamy z Asią regularnie.
Czuję się fantastycznie! :D

czwartek, września 11, 2014

:D :D :D nie mogę ze śmiechu ...
Piotrek pokazał mi właśnie filmik na You Tubie z psem przebranym za pająka :D uśmiałam się :)
Nie chcę pokazywać pająków na świętą noc, lecz śpiącą Zuzię - zdjęcie z cyklu "jak chcę spać to śpię" :)
(fotka jeszcze z wakacji, jakoś mi wcześniej umkła )



Dla nas zaczął się weekend. 
Dwójka już śpi. Zosia po później drzemce nadal czuwa :)

Wczoraj wywalczyłam porządek na górze. Uff...kilka worów wyeksportowałam na dół , część do oddania, część do wywalenia, część za małych ciuchów na Basię i Zosię... generalnie jest moc! Moc miejsca :) porządek piękna rzecz...szkoda, że w moim przypadku taka ulotna ;) 
ale jestem kobietą bez szafy... taki los ...
Jeśli kiedyś napiszę książkę, to będzie ona miała taki tytuł : "Kobieta bez szafy" :D 
Nocne ciumaki fruwają ;)
Pora spać :) 

Dziś urodziny Eweliny ... 100 lat Kochana! Kartkę wysyłam jutro :* 

środa, września 10, 2014

wrzesień

Nie ma to jak zrobić sobie przerwę w blogowaniu.
Ciężko się później zebrać żeby ruszyć, zdjęć się nazbiera i trudno wybrać garstkę.
Ale co zrobić... skoro nawał obowiązków w domu, głowa zajęta wszystkim i niczym.
Za pasem 5 rocznica ślubu, tak to już w najbliższy piątek :)
Dzieci jadą do Babci a my fru przed siebie! Z Basią of kors.

A po za tym... ruszyło przedszkole. Zuzia chętnie tam chodzi, jak se przypomnę zeszły rok i jej początki...no było trudno. Po za tym po pierwszym tygodniu już była chora, teraz póki co jeszcze się uchowaliśmy z chorowaniem.
Zanim jeszcze Zu pojechała do przedszkola "odstresowaliśmy" się u Michasi w jej super pokoju :)

                                          Pierwszy poranek przedszkolny :)
 Podczas gdy Zuzia spędza czas w przedszkolu, my organizujemy sobie czas w domu. Ewa przyjeżdża z Hanią na cały dzień i się domujemy, ogrodujemy i spacerujemy.
 Dodam tylko, że między Hanią a Basią jest równy rok różnicy.
Hania urodziła się 7 kwietnia 2013 a Basia 7 kwietnia 2014 :)

 Nowa perspektywa i pierwsze przymiarki do huśtawki ...
                                                Czytanie z ciocią Magdą

 Pierwsze szpilki Zosi :) Dzielnie przemierzyła w nich cały pokój :)
               Babcia Hania będzie z niej dumna :D
Szpilki wyciągnęłam na okoliczność urodzin Eli, ale zdecydowałam się na nieco niższe jednak.
Niestety nogi mnie i tak bolały :D ale imprezę zaliczam do udanych :)
Dawno już nie tańczyłam , a z mężem to już w ogóle...ostatnio rok temu na ślubie Ewy :D
Fajnie było...




 i dzisiejszy poranek :)

no i udało się jakoś streścić fotograficznie te wrześniowe kilka dni.
A i biegam... jak na razie 2 razy , ale od czegoś trzeba zacząć :)
Mamy z Asią plan treningowy i powoli go uskuteczniamy.
Dziś czułam się fenomenalnie! Oby tak dalej ...