czwartek, listopada 27, 2014

Przygotowania

W niedzielę ruszamy z Adwentem.
Przygotowałam dziewczynom kalendarz adwentowy.
Każdy dzień kryje w sobie jakieś zadanie/atrakcję (np. pieczenie ciasteczek , kolorowanie choinki ) albo małe prezenciki. Jeszcze muszę wymyślić kilka zawartości okienek :)
Genialną listę stworzyła Olga , na pewno skorzystam z kilku pomysłów :) i włożę je do mego kalendarza.
Odsyłam Was TU , gdzie wszystko pięknie rozpisane :)

Mój kalendarz już dumnie wisi na ścianie i czeka na godzinę "zero".
Podoba mi się i tyle :D nie mogłam się powstrzymać z jego powieszeniem. Tak już mam :)
Zuzia już zaciera swe małe rączki przed otwieraniem okienek  :D
No ale póki co... czekamy :)





P.s. kalendarzowe okienka zrobiłam z papieru do prezentów kupionego w Lidlu, no tak mi się spodobał :) 

wtorek, listopada 25, 2014

Katarzynki

Dosłownie! bo z katarem u Zu i Zo.
Mimo trójki w domu miałam luz!
Poranny zły humor i chorobę załagodziły hot weelsy :)
2 wyścigówki zajęły dziewczyny na długo, a jaka radość przy tym była.


Jak to mówią mała rzecz- a cieszy.

Ciasto imieninowe wyszło super! czekoladowe z polewą... moje ulubione!!!
Pit w delegacji.
Za miesiąc Święta i tak to się kulamy :) (no Baśka to dosłownie się kula :D )
W dodatku "Kraina Lodu" przypomina mi co chwilę, że "mam tę moc! " :)
Także mam :) i tej wersji się trzymam :)


Od niedzieli rusza adwent, muszę więc konkretnie wziąć się za kalendarz adwentowy dla dziewczyn, może któregoś wieczoru uda się zasiąść i podłubać .
Marzę o tej chwili :) Sam na sam ze sobą i rękodziełem.

Zauważyłam, że jak mam komplet dzieci w domu to o dziwo mam lżej, bo Zuzka z Zośką się razem bawią,  Basię zagadają, dadzą jej grzechotkę jak płacze, a mała wpatrzona w siostry jak nie wiem co, i lubi jak są blisko i aż się trzęsie ze śmiechu całą sobą jak się siostry wygłupiają :)
Jak miło się na to patrzy... 8)



Odwiedziła nas dziś Magda i Ela ,dzień był pełen wrażeń i pozytywnych wibracji :)
Dzięki dziewczyny!
Dziękuję też za wszystkie życzenia :***
Dzień się już kończy. Siedzę na oparach energii i zmykam już w zasadzie do wyrka.
Spokojnej nocy i dobrego jutra :)



Z Zuzią długo walczyliśmy o spinki i gumki na włosach. Zapuszczamy jej grzywkę i bez spinek ani rusz! Po długich bataliach, namowach i tłumaczeniach w końcu je nosi i nie ściąga nałogowo . Ufff...














Dużą zaletą dnia jest to, że się w końcu kończy :) 
dobranoc :* :) 


piątek, listopada 21, 2014

Alllleeee!!! :-)


Ta dziecina na tych zdjęciach ...to ja :) Choć jak zobaczyłam to drugie zdjęcie, to w pierwszej chwili pomyślałam, że to Zuzia.
Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że Zuzia jest naprawdę do mnie podobna :)
przynajmniej ja byłam bardzo podobna do niej jak byłam w jej wieku :) niesłychane!
Zdjęcie przesłał mi kuzyn, widzę je pierwszy raz w życiu . Nie mogę się nadziwić :) Jest boskie :)
Pokazałam je Zuzi i pytam :"Kto to jest?" a Ona odpowiada"to ja!" :)
W moim osobistym odczuciu - zdjęcie roku!

środa, listopada 19, 2014

zaległości

Blogowe zaniedbanie mnie dopadło :(
Chodzę niewyspana od kilku dni.
Po za tym u nas dobrze :)


Dziewczyny w poczekalni u dentysty. 
Na fotelu były dzielne, a zęby zdrowe :) 




Niedzielny wypad nad morze. Zimnica! Ale potem ogrzaliśmy się ciepłym gofrem i już było lepiej :)

Domowe prace plastyczne - to najchętniej zajmuje dziewczyny . Zawsze na hasło farby reagują spontanicznie. Wszelkie zadania plastyczne to ich żywioł.
Na równi z tymi zajęciami są zabawy figurkami , pet shopy, zwierzątka i ludziki z Lego i Playmobil. Przyznam, że obie formy zabawy i ja bardzo lubię :)
                                           Z Wizytą u Bestów :)_









                                            Grzyby w listopadzie!? A no :)

zajęcie na długie szare wieczory ( i dni ) MEGA kolorowanka rodzinna :)
największą frajdę miał Piotrek :)

piątek, listopada 07, 2014

Basiowa siódemka

dziś nasza Basia skończyła 7 miesięcy.
Uczciłam to kawą i lodem :D

 A nasze dziecko rośnie jak na siedmiomiesięcznego człowieka przystało :)
Siedzi, kręci się wokół własnej osi, przemieszczając się nieco w niezbyt odległe miejsca docelowe.
Generalnie jest pogodna, towarzyska i bezobsługowa, jeśli można tak powiedzieć :)
Względne marudztwo włącza jej się około godziny 16 i wtedy potrzebuje więcej uwagi :)
 Noce są w miarę spoko, budzi się w zasadzie tylko po to by wypić mamine mleko i śpi dalej.
Było by bardziej spoko, gdyby w tym czasie nie odbywały się pielgrzymki do naszego łóżka (Zu i Zo) .
Roszady nocne są! niemalże co noc. Taki urok naszych nocy :)
Może jak dziewczyny doczekają się kiedyś swojego pokoju, to będzie inaczej :) Kto wie :)
Pożyjemy - zobaczymy!
Nie jest źle :)

No i w końcu weekend!!! 
UFFF :)