piątek, lutego 20, 2015

bierze mnie...

 Kurcze blade! Coś mnie dopadło... Gardło, nos, przeziębienie jak nic :(
Nie podoba mi się to, zwłaszcza przed weekendem...
Wczorajsze buły poniżej oraz Armagedon Zosi... Powiedziała tylko, że nie lubi kwiatów, ale to był wypadek :D to jej słowa.




środa, lutego 18, 2015

Post start!

Zaczęło się!
Wielki post.
Postanowienia... Oczekiwanie... Nadzieja... Tak w wielkim skrócie.
Nasze dni lecą szybko , więc i Post pewnie śmignie , ani się obejrzymy jak będziemy szli ze święconką ;)
Już wiem , że bukszpan (którym zawsze przyozdabiam koszyk), rośnie w moim ogródku, bo przez cały czas pożyczałam go od sąsiadki :D aż tu nagle zauważyłam, że mam go na skalniaku :D ależ było moje zdziwienie ;D
Lepiej późno niż wcale ;)







Gdyby nie to zimno za oknem można by powiedzieć, że jest wiosna!
Sucho, słonecznie i ptaki śpiewają.
Dni są dłuższe i dobrze! Lubię ten czas...
byle do wiosny :)

A tak z nowości to Basia zauważyła schody :) Zdobyła wczoraj pierwszy stopień , no to teraz się zacznie ;) Wielkimi krokami zbliżamy się do Jej roczku... a siwizny przybywa ;) (choć ostatnio chyba siwusy przystopowały ;))
:*

poniedziałek, lutego 16, 2015

sobota, lutego 07, 2015

Bodolotki w kinie

Zostaliśmy zaproszeni na urodziny w kinie :) dzięki temu cała nasza rodzina zasiadła w kinowych fotelach, z popcornem i oglądaliśmy "Pszczółkę Maję " :) 
To był pierwszy kinowy raz dla Zosi i Basi, no i dla nasz wszystkich razem na raz :D 
Takie świętowanie urodzin to świetny pomysł! Całe kino dla nas , kameralne grono, a za ścianą sali kinowej poczęstunek i kawusia. To był bardzo miły poranek :) 
 

 Po kinowym przyjęciu urodzinowym przeszliśmy się krótko po Długiej , dziewczyny dały w długą...:D Pod Neptunem poganiały gołębie , ale że było okropnie zimno to szybko zmyliśmy się do domu.





Teraz czekamy na babcię która ma nas uraczyć wolnym weekendem zabierając Zu i Zo.
I tak się sprawy u nas mają :D