niedziela, czerwca 28, 2015

Piątka dla Hani

Dziś odbył się bieg charytatywny "Piątka dla Hani" , całość dochodu zostanie przekazana 7 - letniej Hani cierpiącej na nowotwór złośliwy mózgu.
Piotrek wziął udział w tym biegu, Zuzia też, tyle, że jej dystans to było 200 metrów . 
W kategorii dziecięcej nie było miejsc , każde dziecko dostało papierowy medal , dyplom drobne upominki. 
Dorosłych biegaczy było 391. Piotrek zajął 50 miejsce. Dziewczyny mu dzielne kibicowały , co dodało mu kopa na ostatniej prostej tuż przed metą :) 

Fantastyczna atmosfera, niesamowici ludzie i szczytny cel! Było pięknie. 
Pierszy raz byliśmy całą rodziną na zawodach biegowych, ale mam nadzieję, że będziemy to praktykować częściej. 
Dziękujemy też Asi, która pomogła nam w opiece nad dziećmi, i dzięki jej aparatowi udało się nagrać ważne momenty, kiedy to mój niespodziewanie odmówił współpracy i bateria padła :/ 
To był bardzo udany dzień! Jesty moc!
















piątek, czerwca 19, 2015

może...

Może i pogoda nie najlepsza...
Może i sił już czasem brakuje...
Może i przydałyby się dzień wolny..
Może chciałoby się teleportować do ciepłej krainy i bezkarnie poleżeć na słonku...
Może...A może wystarczy się ciepło ubrać i pojechać nad morze...
A może pomóc sąsiadce i popilnować Jej synów gdy tego potrzebuje.
A pewnego dnia dostać w nagrodę moment idealny podczas drzemki dzieci kiedy w samo południe można usiąść na kanapie z kanapkami i herbatą i obejrzeć ulubiony program w tv.
Zmęczenie materiału dopadło i mnie. Wczoraj do północy robiłam kartki z podziękowaniem dla Pań Przedszkolanek. Codziennych zadań raczej przybywa niż ubywa i tak leci czas :)
Ale jutro sobota i ranek jest mój!  Zapowiadam że śpię conajmniej do 9!:D














niedziela, czerwca 14, 2015

weekend na 100%

Ojojoj....działo się działo! 
W piątek musical w przedszkolu, do którego dzieci przygotowywały się caaały rok!
Szykowanie stroju syrenki na ostatnią chwilę! Skończyło sie expresowym wypożyczeniem z wypożyczalni godzinę przed przedstawieniem!!! hardkor! ale udało się! 
Występ był super!
Później obiecane lody! i szykowanie się na sobotnią imprezę urodzinową Zosi! Impreza się udała! :)
 Z soboty na niedzielę nocowała u nas koleżanka dziewczyn -Łucja. Pierwsza taka samodzielna nocka w naszym domu. Fajnie było :) 
Wieczorem pojechałam z Zuzią do kościoła, zasnęła mi na kazaniu i trzymałam te 15 kilo szczęścia na rękach przez większość mszy, myślałam , że padnę :D ale warto było :) 
No i tak dzień dobiega końca. 
Udanego tygodnia :*