piątek, lipca 10, 2015

Powinnam się pakować i ogarniac dom przed wyjazdem, ale spoko...mam czas, zdążę! Co, ja nie zdążę?! najwyżej jak zwykle zrobię to na ostatnią chwilę, a co tam! niech tradycji stanie się zadość:D
Jutro zaczynamy wakacje. 2 tygodnie po za domem. Jedziemy na rekolekcje.
Zapowiada się ciekawie :)

A do tej pory co u nas... No Zuzia zakończyła rok przedszkolny i pożegnała się z dotychczasowym przedszkolem.
Od września obie ruszają - Zu do zerówki do podstawówki, Zo do przedszkola.
Za nami dwa dni adaptacyjne w przedszkolu Zosi, było dobrze, ale po drugim dniu mówiła, że nie chce do przedszkola :) Co przyniesie wrzesień. Okaże się we wrześniu. Na szczęście na rekolekcjach ma być spora grupa dzieci, więc Zosia zasmakuje życia w grupie, i może ten wrzesień nie będzie taki straszny.

Basia jeszcze nie chodzi. Coraz częściej sama wstaje, w dzień ojca zrobiła 5 kroków ode mnie do Piotrka a po za tym jeszcze się nie rwie do chodzenia. Nachodzi się jeszcze ...

Były afrykańskie upały, teraz jakieś polskie chłody, zwiastun jesieni jakby, wieje, pada...
Dziwne to lato...

 3 psikacze po 2 zł sztuka a ile radochy :D Zabawka miesiąca normalnie :D











a no i bym zapomniała! Nius miesiąca ! Kolejna rodzina się powiększyła , Bodkom urodził się synek, Jaś :) Witamy młodego na świecie i cieszymy się razem z rodzicami :) Gratulacje! :) 
Czekamy na kolejne maluszki - jeszcze 2 w tym roku :D 
Mamuśki - Justa i Doris - trzymajcie się :) 
Szybkiej drogi na porodówkę i jeszcze szybszego porodu :)