środa, września 30, 2015

3 babskie dni

Zostajemy same...Na całe 3 dni i 2 noce.
Tylko dziewczyny!
Pit w delegacji.
Plan działania jako taki jest, grunt żeby siły mnie nie opuściły i działanie szło sprawnie i bez nerwów :)
Za nami chrzest Jaśka i kolejna wyprawa na grzyby tym razem z prawdziwkami w koszyku :)
Przed nami Dębki i weekendowe rekolekcje , które mają być naszą oazą spokoju po ciężkim tygodniu.
Do dzieła!












Siły i chęci życzę wszystkim odwiedzającym.
Aby jesienna handra była nam znana tylko ze słyszenia.
Aby parasol był zawsze pod ręką kiedy lunie z nieba.
Aby ciepła kawa pobudziła i dodała energii na długo inpirując do robienia świetnych rzeczy :) 

poniedziałek, września 21, 2015

grzybobranie

Zmiana trasy odbioru Zuzi z przedszkola zaowocowała znalezieniem czterech przeuroczych maślaczków, które no niemalże wyskoczyły na mnie z lasu :D 
Był to ewidentny dowód na to , że grzyby istnieją! Tzn że jest sezon :D 
Nie pozostało nam nic innego jak sprawdzić to później całą rodziną...
Efekty naszej wyprawy do lasu... co tu dużo mówić, sami zobaczcie ;) 









Nasz podgrzybek skończył swój żywot w pierszej minucie bycia w naszym domu. 
Zosia poślizgnęła się po czym upadła zgniatając kapelusz owego egzemplarza na miazgę :D
uchowała się ino noga :)  
także tyle :D

Udanych grzybobrań i wypadów do lasu :*  

piątek, września 18, 2015

Nareszcie weekend!






Moniu dzięki za godne otwarcie weekendowego odpoczynku :) 

środa, września 16, 2015

CZIIIIIIPS!

Dziś dowiedziałam się od Zuzi co się mówi, kiedy robi się komuś zdjęcie ... - cziiiiips! :D
Padłam :D ale zdecydowanie wolę tę wersję niż standardowy ser  ;D

Za nami bieg Piotrka na Westerplatte i nasza 6 rocznica ślubu (tego samego dnia :) ) po za tym Zosia po kaszlu i  z katarem (już końcówa, ale masakry nie było na szczęście!)
Przed nami dzień Przedszkolaka (21 września) - z tej okazji trzeba było zrobić koszulkę wyrażającą dziecko- no więc zrobiłyśmy dziś :) i październik - miesiąc nie kończących się urodzin wśród rodziny i znajomych :D oraz oczekiwanie na narodziny pewnego bąbelka :)
To chyba tyle. No to teraz zdjęcia :) UWAGA! - dużo !











 Kilka poniższych zdjęć powinno mieć w zasadzie osobny wpis pod tytułem " 50 twarz Basi" ale pozwoliłam sobie wrzucić je jednym chaustem ;)