czwartek, marca 31, 2016

raport z ostatnich dni marca

Z bólem zęba oczekuję na wizytę u dentysty dziś po południu.
Wspominam miniony świąteczny weekend i nadrabiam zaległości.
W święta byłam off line, gdyż Basia zepsuła mój telefon . Ależ czułam się wolna :)
Wracamy już na ziemię i do codzienności z planami na kolejne wyprawy.
Kolejny cel na mapie to Zator w maju. Uwielbiam! :) a mazury znowu w wakacje.
Lawirujemy między chorowaniem jednego dziecka a drugiego i tak w kółko... Zosia zaliczyła zapalenie ucha i antybiotyk, na szczęście już kończymy.
A ja zamykam ten chorobliwy czas bolącym zębem. Noc była moja! Płacz i ból. Mam nadzieję, że dziś będzie lepiej.
Na horyzoncie drugie urodziny Basi. Czas opracować plan działania.
I tak leci...a każdy dzien zbliża nas do lata :)





























 na mazurach jak zwykle fajnie... pogoda dopisała w świąteczne dni ,później było raczej ponuro, ale nie przeszkodziło to w zabawach na dworze i spacerach.
Dziewczyny się nacieszyły dziadkami a dziadkowie wnuczkami. Było głośno, wesoło i intensywnie, i nawet udało się nam odpocząć.
Nocne spacery z przyjaciółkami były jak powrót do młodości, takiej wczesnej, broń Boże nie mówię, że jestem stara ( choć siwych włosów przybywa :D ) były jak lifting ciała i duszy :D jak powiew ciepłego , letniego wiatru :D no dobra poniosło mnie :D chodzi o to że było cudnie :)

czwartek, marca 17, 2016

Tyle lat...tyle gier...a podstaw brak! :D
Mamy różne gry, lubimy, gramy , ale Jenga ?! brak!
Buszując po dziale dziecięcym w Ikea natknęłam się na to!
Lattjo po mojemu jenga jak nic!
Nie zastanawiając się długo zakupiłam! Gra czeka na święta :)
Przebieram już nóżkami :)


 Basiulec ząbkuje , w ciągu dnia jest ok, w nocy różnie :/ bujamy się z lekkim katarem.

 Zeszyciki , notesiki , wszelkiej maści papierowe cuda! Ahhh! dużo mi do szczęścia nie trzeba ;)
(po za moim mężem i dziećmi naturalnie :D )
ale te papierowe skarby zawsze cieszą moje serce i oko! Nie mogłam wytrzymać! Kupiłam koleny notes! Był tak wesoło żółty i delikatny w dotyku, że nie mogłam mu się oprzeć :)
W sumie mam takie specjalne dwa. Oba kupione w Tk Maxx  ( mój ulubiony dział papierniczy :)) Jeden przeznaczyłam na przepisy kulinarne, ten będzie na anegdoty z życia
jak np ta:
*Zosia rozmawia z Babcią przez telefon.
Nagle telefon wypadł jej z ręki na stół.
Zosia podnosi telefon i mówi do słuchawki :
-"Nic Ci się nie stało Babciu ?!" :D *





Tydzień leci jak z bicza... sporo na siebie wzięłam , może trochę za dużo, ale to co wzięłam, to moje i dźwigam dzielnie (czasem mniej dzielnie). 
Dziś kończę moje zobowiązania , jestem w trakcie robienia zaproszeń na urodziny Chrześnicy i zaraz biorę się za gazetkę wielkanocną do przedszkola Zosi. 
Nie ma co, najlprzyjemniejsze , czyli zadania papierowe -zostawiłam sobie na koniec :) 
Lubię to! 

środa, marca 09, 2016

koncert od rana ...

 Dziś od około piątej rano miałam koncert! Za oknem. Ptaki nadawały aż miło :)
Poranne wstawanie z łóżka wiosną nie jest już tak uciążliwe kiedy taka orkiestra za oknem :)
Tak, mówię wiosną, bo już ją czuć!

Dzień kobiet zaczęłam już w poniedziałek od wyprawy do Doris. Obie mieszkamy niedaleko, obie na urlopach (macierzyński/wychowawczy) obie z dziećmi, no to trza to połaczyć.
Uskuteczniamy nasze spotkania od czasu do czasu, dzień od razu inaczej wygląda.
Basia mi zasnęła tuż pod blokiem, więc wtahałam ją na czwarte piętro(o zgrozo bez windy!) w wózku. Nikomu tego nie życzę :D także fitnes tego dnia już odhaczony ;D
Drzemka Basi zgrała się z drzemką Tymka więc miałyśmy półtora godziny na spokojną kawę i pogaduchy.
 Później Basia odkryła zabawki Oliwki i była zachwycona :) Opiekowała się swoją lalą i Tymkiem.

Wieczorem skoczyłam z dziewczynami do sąsiadów : Wojtka i Tomka. Zostałyśmy obdarowane laurkami z okazji Dnia Kobiet i czekoladkami , a potem to już istny szał, zabawa na maxa :)







 Przyjaźń nadal kwitnie ... ciekawe z nich wyrośnie :)



Dziś środa. Zuzia na wycieczce , mają odwiedzić piekarnię i robić wypieki - ciasto lub precle , tak nam mówiła :)
Przed chwilą padał śnieg, więc sprawdza się marcowe powiedzenie...
No i lecimy dalej...
Ahoj!

P.s. zdjęcia znowu z telefonu