piątek, kwietnia 29, 2016

choroba na A ...

Jakie macie plany na majowy weekend?
My ?! Odpoczynek! I to zapisany na receptę! Dopadła nas ANGINA . Piotrek i ja. Masakryczny ból, ale wolę to niż wyrywanie zęba :D
W związku z powyższym spotykanie się z kim kolwiek nie wskazane  a co za tym idzie...impreza urodzinowa Basi znowu odwołana! Coś nie mamy szczęścia w tym temacie...
Wzdycham i czekam na dwudziestą , żeby móc odpalić antybiotyk.
Pierwszy od ...nie pamiętam kiedy!
Także ten...udanych dni Wam życzę, pogody pięknej, i zdrowia! dużo zdrowia :)
My kontynuujemy odpoczywanie ;)


wtorek, kwietnia 26, 2016


 W końcu wypróbowałam stemple zakupione przed świętami wielkanocnymi. Stemple do ciastek z Tigera. No i ...są świetne! :D
Trening przed sobota, bo planuję zrobić te ciastka na urodziny Basi.
Ptaki zdecydowanie moje ulubione.
(ciastka maślane "na oko" - mąka (pełne ziarno i biała) , 3 żółtka ( z białek zrobiłam bezy :))   masło, cukier, len mielony, olejek cytrynowy, masło, szczypta soli.  )





Zostało jeszcze zaplanować całą imprezę , czego nie ułatwia pogoda. Wieczorem padał grad , rano na szybie był mroźny wzór, słońce, trochę wiatru i zieleń! Pięknie, ale chłodno. Więc muszę podejść do zadania dwuetapowo , część imprezy na dworze a część w domu. Zobaczymy co nam przyniesie sobota...

takie zdjęcie z przedszkola :) 
Pierwsze o co zapytała Zosia, to czy nie bolało Zuzię od tych pazurów :) 

środa, kwietnia 20, 2016

Pustka boli...

Kiedy skończy się paczka czipsów , można to jakoś przeżyć.
Kiedy mąż wyjedzie w delegację ...wiesz , że wróci ...
Kiedy wypadają włosy... - ja mam całkiem gęstą czuprynę, więc jakoś mnie to nie boli.
Ale strata zęba...
Wyrwanie go!
Dramatycznie i traumatyczne przeżycie!
Pozostaje fizyczna pustka. No dziura! Która się goi ale boli.
Do tego spuchnięty polik.
Tak. Wczoraj pożegnałam się z moją krzywo rosnącą lewą siódemką.
Poszło szybko, ale nie łatwo.
Na szczęście już po wszystkim.
Ale co wieczorem wypłakałam - to moje.  Płacz działa na mnie terapeutycznie. Pomogło.
Później kąpiel , modlitwa i spać. Spałam dobrze, całą noc, ani jedno dziecko się nie obudziło. Dopiero Basia o 6 przyczłapała i położyła się obok.
Dziś już lepiej, czuję się oczyszczona , choć pewnien niesmak po wczorajszym rwaniu jeszcze pozostał , ale staram się o tym nie myśleć.
 Chcę to jednak ostatecznie z siebie wyrzucić tu i zamknąć ten temat ;)
Na pocieszenie zamówiłam sobie w zeszłym tygodniu torbe, ale jeszcze nie przyszła :(

Teraz pozostało mi pić zimną kawę bez słodkich dodatków bo gryzienie jeszcze nie wskazane.
No to piję tę moją zimną, samotną kawę.


Do tego Zuzia się rozchorowała. Wirus. Gardło czerwone , migdałki powiększone. Siedzi w domu. Nie ma tego złego, bo Basia ma towarzystwo, więc się bawią. Za to Zosia nie pocieszona bo siostry w domu, a ona musi jechać do przedszkola. Ale jak to mówią, nie można mieć wszystkiego ;) 



 Chłopaki od sąsiadki też chore, więc zorganiozwałyśmy z Alą wymianę zabawek na pocieszenie, i każdy zyskał coś nowego na kilka dni . Dziewczyny znikły na dobrą godzinę. Ja mogłam spokojnie ogarnąć kuchnie.



 No i z racji choroby Zu, urodziny Basi zostały przesunięte o jeden weekend.
Więc 30 kwietnia zaczynamy majówkę od kinder party , mam nadzieję że też garden party o ile pogoda dopisze i reszta dziewczyn mi się nie rozchoruje.
Ale jestem dobrej myśli :)

niedziela, kwietnia 17, 2016

Liz kultury

Dostaliśmy od Kuzynki 3 bilety do Filharmonii Bałtyckiej na wiosenny koncert dla dzieci.
Poszłam ja i moje starszaki.
Pierwsze takie poważne wyjście :) (no bo kina to nie liczę)
Był to ponad godzinny występ artystów - dzieci i dorosłych. Taniec, śpiew i muzyka.
Większość dzieci nie wysiedziała w miejscu i brała czynny udział na scenie, tańcząc i biegając :) na koniec wszyscy mogli wyjść i potańczyć razem z artystami.







(Tak, tak, i znowu tiulowe spódniczki ;D co zrobić, skoro pasują na każdą okazję ;) )

 Na koniec zajechaliśmy do Hodorów , gdzie na szybko zrobiliśmy pizze i całą naszą bandą spałaszowaliśmy :)
Dwie rodziny, 6 dzieci i 4 dorosłych :) TAK! było głośno :D


sobota, kwietnia 16, 2016

imprezowa sobota again

 Na górze kartka dla Klary ( by Ja :) )
A na dole relacja z dzisiejszej imprezy. Trzecie urodziny Klary.
Kraina czarów znowu nas powitała i przeniosła na chwilę w bajkowy świat...














a tu już zapowiedź kolejnej soboty czyli powoli szykuję się na imprezę Basi.
Tiger uraczył mnie takimi imprezowymi kubeczkami :D
czad!

wtorek, kwietnia 12, 2016

Basia i jej twórczość


 Przez ostatnie dwa dni rysuje niemal bez przerwy. Ćwiczy rękę. Głownie oczy ("Ako , ako" mówi )
Dziś zastałam całą wielką kartkę w kolorowych kółkach (oczach)
Są też kolorowe bagrołki. Mazaki to uluniony sprzęt rysunkowy ostatnich dni. Hit! można by rzec.


 a kiedy są siostry ...to najlepiej razem...i albo razem rysują , albo razem się bawią... dziś na tapecie były auta...