niedziela, maja 28, 2017

S jak spontan

Uwielbiam spontanicznie rzeczy!
Zaskakujące zwroty akcji!
Nieplanowanie wyprawy , wyjścia czy odwiedziny.
Tak właśnie narodził się pomysł...jazdy na Mazury pociągiem!
Tylko Basia i ja.
Reszta jak wiadomo ma swoje obowiązki... Praca, szkoła, przedszkole...
Jeden dzień na planowanie, drugi na pakowanie​ i w drogę.
W sumie od poniedziałku do czwartku byłyśmy u mojej Mamy.
Bez wydawania się w szczegóły​ zapraszam na fotorelację:-)











2 komentarze:

AgA R. pisze...

O jaaaa ! Nie ma to jak jechać do domu rodzinnego ! :D jak widzę Twoje zdjęcia to aż tesknie za moim domem ... Te drogi takie polne... Mmm super wypad Wam się udał ,oby więcej takich spontanicznych wypadów :)
Pozdrawiam :*

Ewa mama Oskara i Julka pisze...

Basia miła mamę i dziadków na wyłączność - rozpusta :)
Po cichu liczę na spotkanie w wakacje :)