środa, lutego 14, 2018

Marzy mi się balon z helem...
Może uniósł by mnie do góry...

Hipnotyzuje mnie Mela Koteluk...
Próbuje zwlec się z kanapy i zacząć działać...
Głód dobija się z brzucha więc wstanę...

Wiosno! Ja Cię już zapraszam! Mam zieloną kurtkę i kolorowy szał! Przyzywam Cię!
Możesz być wcześniej niż planujesz , przywitam Cię z otwartymi ramionami!
Jeszcze tylko ogarnę chatę i przychodź! ;-)


Robię dobrą minę 
Co mi pozostaje...
Ileż można się wkurzać i ryczeć! 

Uwaga! Wstaje z kanapy i działam 
Nie ma bólu... Zachowam go na poród! ;-)



Brak komentarzy: